- USA wstrzymują kluczowe dostawy pocisków dla Ukrainy, mimo że sojusznicy sfinansowali je w ramach programu NATO PURL.
- Sekretarz stanu Rubio tłumaczy decyzję priorytetami USA, lecz Donald Trump jest "poirytowany" zarzutami o celowe szkodzenie Kijowowi.
- Media ujawniają, że to administracja USA blokuje transfer, a wcześniejsze wypowiedzi Trumpa wobec Zełenskiego i Putina budzą poważne wątpliwości.
Pociski, o których mówi Rubio, zakupiono w ramach programu PURL (Prioritised Ukraine Requirements List). To mechanizm, uruchomiony w ubiegłym roku przez NATO - w jego ramach państwa członkowskie finansują zakupy broni i amunicji z amerykańskich zapasów, a następnie przekazują je Ukrainie. Sekretarz stanu zastrzegł jednocześnie, że "nie ma jakiejś celowej dyrektywy politycznej, aby starać się wyrządzić szkodę Ukrainie". Rubio, rozpoczynający wizytę w Indiach, tłumaczył dziennikarzom, że "kwestia ta sprowadza się do zachowania równowagi między naszymi zobowiązaniami wobec innych partnerów a – szczerze mówiąc – naszymi własnymi potrzebami i wymogami".
"Donald Trump jest poirytowany"
Powiedział również, że prezydent Donald Trump jest "poirytowany" zarzutami, jakie pojawiają się od pewnego czasu w przestrzeni publicznej. "Przede wszystkim nie lubi, gdy przypisuje mu się rzeczy nieprawdziwe – zwłaszcza oskarżenia, że rzekomo nakazał zakończenie wymiany danych wywiadowczych. Prezydent stanowczo sprzeciwia się insynuacjom, jakoby podejmował działania mające na celu celowe zaszkodzenie Ukrainie. Nie jest to ani sprawiedliwe, ani prawdziwe" - stwierdził.
O co chodzi Trumpowi?
Czy nie jest prawdziwe? W poniedziałek, 19 października, "Washington Post" ujawnił, że administracja USA nie zatwierdziła przekazania Ukrainie pocisków przechwytujących, niezbędnych do ochrony przed rosyjskimi atakami rakietowymi i dronowymi. "Choć za to uzbrojenie zapłaciły państwa sojusznicze, transfer wymaga zgody ministra obrony USA Pete’a Hegsetha, który formalnie nie odrzucił wniosków, ale też nie dopełnił również wymaganych formalności, by zatwierdzić ich transfer" - podano. Jeszcze wcześniej Trump w mocnych słowach zaatakował Zełenskiego, twierdząc, że nie jest jego fanem, a on sam "nie chce zakończyć wojny". Jednocześnie pochwalił Władimira Putina za to, że "wysyła miliony baryłek oleju napędowego na cały świat po niskiej cenie".