Ukraińskie drony nad Litwą! Kijów przyznaje, że mogły zmienić kurs. Ukraina przeprasza

W niedzielę, 18 października, ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zabrało głos w sprawie porannego alarmu lotniczego na Litwie. Rzecznik resortu Heorhij Tychyj przyznał, że zdarzenie mogło być związane z ukraińskim atakiem na cele wojskowe znajdujące się na terytorium Rosji. Według Kijowa drony mogły zmienić trasę lotu z powodu rosyjskich zakłóceń elektronicznych.

Wołodymyr Zełenski. W tle lecący samolot pasażerski na tle błękitnego nieba. O incydencie nad Litwą przeczytasz na SE.
Autor: Shutterstock

Ukraińskie drony nad Litwą! Kijów przyznaje, że mogły zmienić kurs. Ukraina przeprasza

Ukraina przeprasza za swoje drony nad Litwą! Rzecznik resortu Heorhij Tychyj przyznał, że zdarzenie mogło być związane z ukraińskim atakiem na cele wojskowe znajdujące się na terytorium Rosji. 

„Wyrażamy ubolewanie z powodu incydentu, do którego doszło dziś rano w przestrzeni powietrznej Litwy. Mógł on wynikać z działań rosyjskiej wojny elektronicznej, które doprowadziły do ​​zmiany kursu dronów podczas operacji wymierzonej w uzasadnione cele wojskowe w Rosji. Przepraszamy za wszelkie zakłócenia, zagrożenia oraz niepokój, jakie mogły z tego powodu wystąpić. Jesteśmy gotowi przekazać naszym litewskim partnerom wszelkie istotne informacje, aby w pełni wyjaśnić okoliczności tego zdarzenia. Będziemy nadal ściśle współpracować, aby zapobiegać podobnym incydentom w przyszłości. Składamy szczere podziękowania Litwie – naszemu sojusznikowi – za wspieranie Ukrainy w przeciwdziałaniu rosyjskiej agresji, która stanowi pierwotną przyczynę zagrożeń bezpieczeństwa w naszym regionie” – napisał Tychyj w serwisie X.

Ukraińskie władze wyraziły żal z powodu incydentu i przeprosiły za wywołany nim niepokój. Zapewniły również, że są gotowe współpracować z Litwą i udostępnić informacje, które pomogą ustalić dokładny przebieg zdarzenia.

Alarm lotniczy na Litwie i Łotwie. W akcji myśliwce NATO

W niedzielę rano w centralnej i północnej części Litwy ogłoszono czerwony alarm lotniczy. Mieszkańców poproszono o udanie się do schronów lub innych bezpiecznych miejsc. Do akcji skierowano myśliwce NATO, a lotnisko w Kownie zostało na krótki czas zamknięte.

Po kilkudziesięciu minutach alarm odwołano. Litewskie wojsko sprawdzało prawdopodobne szczątki drona w okolicach wsi Jodańce, niedaleko granicy z Łotwą. Wcześniej obiekt zniknął z radarów. Litewskie władze poinformowały o uszkodzeniu samochodu. Nie odnotowano osób rannych.

Początkowo pojawiły się doniesienia, że dron mógł wlecieć na Litwę z terytorium Polski. Rzecznik polskiego MON Janusz Sejmej przekazał jednak, że nie ma potwierdzenia takiego przelotu na polskich radarach. Okoliczności zdarzenia są nadal badane.

Ostrzeżenie lotnicze wydano także w południowej części Łotwy, przy granicy z Litwą. Mieszkańcom zalecono pozostanie wewnątrz budynków i unikanie zagrożonych miejsc. Po pewnym czasie również ten alarm został odwołany.

Sonda
Czy Polska powinna kontynuować przekazywanie uzbrojenia Ukrainie?
SIKORSKI ZAPOWIADA: PRZEKAŻEMY SPRZĘT UKRAINIE | Ósma Runda

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI