Wyleciała po pięciu dniach z Białego Domu. Tak Zacharia mówi o Trumpie

Zaledwie pięć dni trwała kariera Katie Zacharii na stanowisku rzeczniczki prasowej Białego Domu. 42-latka straciła posadę po medialnej burzy, która wybuchła po jej debiucie przed dziennikarzami i kontrowersjach dotyczących jej wykształcenia. Donald Trump przyznał, że sam zachęcał ją do ponownego przemyślenia decyzji o objęciu funkcji. Teraz Zacharia opublikowała oświadczenie, w którym nie szczędzi prezydentowi USA pochwał.

Donald Trump i Katie Zacharia wychodzą z budynku. O kulisach odejścia rzeczniczki przeczytasz na SE.
Autor: Manuel Balce Ceneta/ Associated Press

Trump namawiał ją do rezygnacji. Straciła stanowisko po pięciu dniach

Katie Zacharia nie utrzymała się długo na stanowisku rzeczniczki prasowej Białego Domu. Jak informowała agencja AFP, powołując się na przedstawiciela administracji, 42-latka została odwołana po zaledwie kilku dniach pracy.

Do sprawy odniósł się sam Donald Trump. Prezydent USA ujawnił w rozmowie z dziennikarzami, że zachęcał Zacharię do ponownego przemyślenia decyzji o przyjęciu stanowiska. Jak tłumaczył, nie był pewien, czy kobieta będzie zadowolona z tej pracy. Podkreślał również, że media potraktowały ją „brutalnie”.

Trump przekonywał, że zależy mu na jej przyszłości.

– Chcę, żeby miała dobre życie – miał powiedzieć, wyjaśniając, dlaczego namawiał ją do rezygnacji.

Nieudany debiut i kontrowersje wokół wykształcenia

Zacharia objęła funkcję w poniedziałek, a już następnego dnia po raz pierwszy stanęła przed dziennikarzami. Podczas spotkania odczytywała oświadczenie z kartki i miała trudności z niektórymi pytaniami. Jej występ szybko stał się przedmiotem medialnych komentarzy.

Dodatkowe kontrowersje wzbudziły informacje dotyczące jej kwalifikacji zawodowych. Donald Trump przedstawiał Zacharię jako prawniczkę, jednak dziennikarze zwrócili uwagę, że nie zdała egzaminu uprawniającego do wykonywania zawodu adwokata w Stanach Zjednoczonych.

Przed objęciem funkcji w Białym Domu Zacharia była komentatorką prawicowych mediów. Pracowała także w kancelarii prawnej w Pekinie oraz w Trump Media & Technology Group, gdzie zajmowała się komunikacją.

Na stanowisku zastąpiła Karoline Leavitt, która odeszła z powodów rodzinnych. Błyskawiczne zakończenie kariery Zacharii sprawiło, że zapisała się ona w historii Białego Domu jako rzeczniczka z najkrótszym stażem na tym stanowisku.

Quiz. Donald Trump: fakty i fake newsy. Sprawdź, czy prezydent USA da się lubić
Pytanie 1 z 10
Zanim został prezydentem, Donald Trump nigdy nie pełnił żadnej funkcji publicznej.

Po odejściu opublikowała oświadczenie. Tak napisała o Trumpie

Po utracie posady Katie Zacharia opublikowała w mediach społecznościowych komunikat, w którym wyraziła ogromne uznanie dla Donalda Trumpa. Jej słowa zwróciły uwagę, ponieważ pojawiły się zaledwie kilka dni po zakończeniu jej pracy w Białym Domu.

– Prezydent Trump jest człowiekiem życzliwym, wspaniałym, uprzejmym, troskliwym, pełnym entuzjazmu i pracowitym. Szkoda, że nie docenia go więcej Amerykanów. Nikt nigdy nie uczyni Ameryki wielką tak, jak on to zrobił i nadal robi – napisała Zacharia.

Była rzeczniczka podkreśliła również, że praca dla prezydenta USA była dla niej zaszczytem. – Praca dla niego była dla mnie zaszczytem – ogłosiła w komunikacie.

Mimo błyskawicznego zakończenia jej kariery w Białym Domu Zacharia publicznie stanęła w obronie Trumpa. Sam prezydent nie spieszył się natomiast z ogłoszeniem nazwiska jej następcy.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI