Se.pl wiadomości polska Gazeta Polska: Prezydent Komorowski jest ciężko CHORY, stan zdrowia się pogarsza

Gazeta Polska: Prezydent Komorowski jest ciężko CHORY, stan zdrowia się pogarsza

04.05.2011, godz. 14:31 / aktualizacja 16.04.2014, godz. 00:47
bronislaw_komorowski
foto: EAST NEWS

Jak twierdzi "Gazeta Polska" prezydent Bronisław Komorowski jest ciężko chory. Z najnowszych doniesień wynika, że głowa państwa od lat zmaga się z poważnymi schorzeniami – ma problemy z sercem, cierpi na miażdżycę,  przez którą ma trudności z wypowiadaniem się i czasami dziwnie się zachowuje. Stan Bronisława Komorowskiego ciągle się pogarsza. Dolegliwości chce zachować w tajemnicy, dlatego też zamiast w Wojskowym Instytucie Medycznym przy ul. Szaserów w Warszawie leczy się w stołecznym szpitalu MSWiA. Przez chorobę prezydent otacza się ludźmi, którzy za niego sprawują władzę.

O stanie zdrowia prezydenta Bronisława Komorowskiego rozpisuje się „Gazeta Polska”. W otoczeniu prezydenckich urzędników tygodnikowi udało się ustalić, że z głową państwa jest naprawdę źle.

Poważne sercowe dolegliwości zaczęły doskwierać Komorowskiemu już po wyborach prezydenckich. Trafił wtedy do szpitala MSWiA na obserwację. Tygodnik zauważa, że z prezydentem jest coraz gorzej. Cierpi nie tylko na chorobę serca, którą próbował leczyć także  w Instytucie Kardiologii w Aninie, ale także na miażdżycę.

Przeczytaj koniecznie: Bronisław Komorowski miał operację serca?

Gazeta sugeruje, że to właśnie przez stan zdrowia prezydent często zachowuje się dziwnie, ma problemy z wysławianiem  i zalicza wpadki podczas wystąpień w mediach. Niestety istniej poważne zagrożenie, że miażdżycą, której przyczyna jest zła dieta z dużą ilością spożywanego mięsa i tłuszczu spowoduje wystąpienie m.in. niedokrwienności mózgu oraz nagłych stanów zaburzeń świadomości.

Według „Gazety Polskiej” dolegliwości prezydenta wpływają na jego sposób rządzenia krajem. Otoczył się zaufanymi współpracownikami i to oni najprawdopodobniej podejmują niektóre decyzje za głowę państwa.

Prezydent otoczył się ludźmi z „bastionu Agory”, jak ich nazywają współpracownicy Donalda Tuska. Ci ostatni są żywotnie zainteresowani tym, by prezydent miał jak najmniej władzy, nie zamierza on bowiem dzielić się nią z dawnymi partyjnymi kolegami. (...) Otoczył się zaufanymi doradcami wymienianymi przez „Gazetę Wyborczą” jako „wybitne autorytety”: Tadeuszem Mazowieckim, Henrykiem Samsonowiczem, Henrykiem i Ludwiką Wujcami. Bardzo duży wpływ na podejmowane przez prezydenta decyzje mają także Aleksander i Eugeniusz Smolarowie i Adam Michnik – wylicza tygodnik.

Patrz też: Jarosław Kaczyński jest CHORY - serce nie wytrzymuje stresu

- Jak głosi jedna z powtarzanych w Kancelarii Prezydenta historyjek, Bronisław Komorowski wybrał na siedzibę Belweder dlatego, że jest on usytuowany niedaleko miejsca zamieszkania Adama Michnika i Janusza Palikota. Dzięki temu mają do siebie blisko i mogą się w każdej chwili dyskretnie spotykać, bez względu na stan zdrowia prezydenta – czytamy w „Gazecie Polskiej”.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: