Auto Marty Linkiewicz zaatakowane przez antyfana. "Możemy spotkać się face to face" - WIDEO

2021-08-02 16:34
Antyfan zaatakował auto Marty Linkiewicz
Autor: Instagram/linkimaster Antyfan zaatakował auto Marty Linkiewicz

Marta Linkiewicz, internetowa gwiazda, która zdobyła rozgłos po aferze w 2016 roku, przez ostatnie lata zmieniła w swoim życiu dosłownie wszystko. Influencerka dba o zdrowie, ciężko trenuje i podróżuje, jednak z hejtem i agresją spotyka się mimo to. W ostatnim czasie jej różowy Mercedes został zaatakowany przez antyfana. Co się stało?

Przez ostatnie lata Marta Linkiewicz bardzo się zmieniła i zyskała jeszcze większą rzeszę fanów. Aktualnie na Instagramie śledzi ją ponad 1,3 mln użytkowników. To właśnie z nimi podzieliła się ostatnio sytuacją, która mocno ją zdenerwowała. Sytuacja miała miejsce w niedzielę 1 sierpnia, kiedy Marta pojechała odwiedzić swoich rodziców. Kiedy wróciła do samochodu, zauważyła na dachu rozbite jajko. Ktoś najwidoczniej chciał dać Linkimaster do zrozumienia, że nie jest na osiedlu mile widziana. 

Szanuję naprawdę za odwagę, ale następnym razem po prostu możemy spotkać się face to face.

- komentuje na swoim Stories.

Auto, które padło ofiarą ataku antyfana to nowiutki Mercedes-Benz Klasy C, którego Marta odebrała z salonu na początku kwietnia br. Zanim jeszcze samochód wyjechał na drogi, przeszedł pełną metamorfozę. Luksusowe Coupe zawodniczki Fame MMA otrzymało indywidualne tablice rejestracyjne i zupełnie nowe wnętrze. 

Boczki drzwi wraz z fotelami przedniego rzędu i kanapą, zostały obszyte różową skórą. Na siedzeniach i kapselkach felg pojawiły się także inicjały zawodniczki, a na dywanikach dodatkowo wyhaftowano koronę królowej. W międzyczasie logo na kierownicy zostało ozdobione kryształkami. Niedługo później na auto została nałożona różowa folia, aby bryka gwiazdy wyróżniała się w tłumie.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE