Ukradł Subaru, ale się nim nie nacieszył. Policja szybko odzyskała Forestera

2020-09-15 11:18 Maciej Lubczyński
Ukradł Subaru, ale się nim nie nacieszył
Autor: Policja Ukradł Subaru, ale się nim nie nacieszył

Subaru Forester zostało skradzione na oczach jego właścicielki. Kobieta złożyła zeznania na policji, a mundurowi w ciągu jednego dnia odzyskali japońskiego SUV-a. Złodziej trafił do aresztu, a Subaru z powrotem do właścicielki.

Do kradzieży doszło 10 września na terenie Białej Podlaskiej. Łupem padło Subaru Forester czwartej generacji. Podobnie jak wiele innych japońskich wozów, ten również cieszy się zainteresowaniem złodziei. Właścicielka przekonała się o tym w bolesny sposób - auto skradziono "na jej oczach".

SprawdźQUIZ. W latach 90-tych Calibra to był szpan! Pamiętasz czym imponowała?

Kobieta, która widziała, jak ktoś odjeżdża jej autem, złożyła zeznania na komendzie policji. Funkcjonariusze z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu bialskiej komendy, we współpracy z policjantami z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie potrzebowali jednego dnia, by ustalić personalia sprawcy.

Subaru trafiło do właścicielki, a złodziej do aresztu

Do sprawy zatrzymany został 35-letni mieszkaniec Poznania. Funkcjonariusze odzyskali również skradziony pojazd, który ukryty był na terenie powiatu obornickiego. Subaru wróciło do właścicielki, a mężczyzna trafił do aresztu. Wkrótce odpowie za swoje czyny, a zgodnie z obowiązującymi przepisami, za kradzież z włamaniem grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. 

Najnowsze