„Mieli przed sobą całe życie”
Śmierć Moniki, Andrzeja oraz ich synów Rafała i Marcina wstrząsnęła bliskimi i znajomymi rodziny. Podczas uroczystości pogrzebowej w kościele pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Mniowie nie zabrakło krewnych, przyjaciół oraz kolegów i koleżanek ze szkół, do których uczęszczali nastolatkowie.
Wspomnienia rówieśników szczególnie mocno pokazały, jak wiele jeszcze mogło wydarzyć się w życiu obu braci. Rafał miał zaledwie 17 lat. Jego koleżanka ze szkolnej ławki mówiła o bólu po stracie chłopaka, którego jeszcze niedawno spotykała na szkolnym korytarzu. Trudno było jej pogodzić się z myślą, że nie będzie już kolejnych rozmów i zwyczajnych, codziennych spotkań.
Marzenia Marcina przerwała tragedia
18-letni Marcin miał konkretne plany na przyszłość. Chciał dobrze zdać maturę, rozpocząć studia, założyć zespół muzyczny i grać na gitarze elektrycznej. Muzyka była jedną z jego największych pasji.
Przyjaciele wspominali go jako inteligentnego, ciekawego świata chłopaka, z którym można było długo rozmawiać na różne tematy. Podkreślali także, że potrafił wspierać bliskie mu osoby i poważnie traktował przyjaźń. Był kimś, komu można było powierzyć swoje problemy.
Teraz jego koledzy muszą mierzyć się ze świadomością, że nie będzie już kolejnych spotkań, wiadomości ani rozmów o planach na przyszłość.
Cztery urny i wspólny grób
Monika, Andrzej, Rafał i Marcin zostali pochowani we wspólnym grobie na cmentarzu parafialnym w Mniowie, rodzinnej miejscowości 52-letniej kobiety. Przed ołtarzem ustawiono cztery białe urny z prochami zmarłych.
Podczas kazania duchowny mówił o bólu, na który trudno znaleźć słowa, i o pytaniach, na które nie zawsze można od razu odpowiedzieć. Zachęcał żałobników, by nie osądzali pochopnie i otoczyli troską tych, którzy pozostali. Podkreślał znaczenie obecności i wsparcia dla osób przeżywających stratę.
Okoliczności śmierci rodziny nadal bada prokuratura. Według wstępnej hipotezy śledczych 55-letni Andrzej miał zabić żonę i synów, a następnie odebrać sobie życie. Ostateczne ustalenia zależą od wyników prowadzonego postępowania.