Spis treści
Dachowanie na rondzie w Gąskach
Do zdarzenia doszło w sobotę, 17 października późnym wieczorem na wjeździe do Gąsek od strony Mielna. Jak poinformowała policja, kierowca samochodu osobowego stracił panowanie nad pojazdem, który następnie dachował i uderzył w ogrodzenie jednej z posesji.
Według ustaleń „Głosu Koszalińskiego” 61-latek jadący toyotą na wysokości ronda nie objechał skrzyżowania, lecz przejechał przez jego środek. Auto wjechało na krawężnik, uszkodziło ogrodzenie i krzewy znajdujące się na prywatnej posesji, a następnie przewróciło się na dach.
W wyniku wypadku obrażeń doznał pasażer pojazdu. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Sam kierowca wyszedł ze zdarzenia bez poważniejszych obrażeń.
Badanie wykazało 1,5 promila alkoholu
Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości kierującego. Badanie wykazało około 1,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany przez policję.
Jak przekazała w rozmowie z TVP3 Szczecin st. asp. Izabela Sreberska z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie, 61-latek usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości. O jego dalszym losie zdecyduje sąd. Za taki czyn grozi nawet 4,5 roku pozbawienia wolności.
Policja podkreśla, że nietrzeźwi kierowcy stanowią śmiertelne zagrożenie nie tylko dla siebie, lecz także dla innych uczestników ruchu drogowego.
To radny gminy Mielno
Szybko okazało się, że za kierownicą siedział jeden z mieleńskich radnych. Samorządowiec wyraził skruchę. W rozmowie z lokalnymi mediami przyznał, że nie ma dla swojego zachowania żadnego usprawiedliwienia.
– Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. Popełniłem wielki błąd, którego sam do końca nie rozumiem – powiedział „Głosowi Koszalińskiemu”, przepraszając mieszkańców, którzy obdarzyli go zaufaniem.
Radny zapowiedział również, że złoży mandat najszybciej, jak będzie to możliwe.
Burmistrz: nie może być tolerancji dla jazdy po alkoholu
Do sprawy odniósł się także burmistrz Mielna Adam Czycz. W rozmowie z TVP3 Szczecin podkreślił, że choć zna radnego jako osobę zaangażowaną społecznie, nie ma mowy o usprawiedliwianiu jego zachowania.
– Nie chciałbym, żeby jedna bardzo zła decyzja rzutowała na całe jego życie, ale nie szukam usprawiedliwienia – mówił samorządowiec.
Jeszcze ostrzej sprawę skomentował w rozmowie z „Głosem Koszalińskim”, podkreślając, że „nie może być żadnej tolerancji dla jazdy po pijanemu” i że rezygnacja z mandatu była jedyną słuszną decyzją.
W Mielnie mogą odbyć się wybory uzupełniające
Jeżeli deklarowana rezygnacja zostanie formalnie złożona i przyjęta, w gminie Mielno konieczne będzie przeprowadzenie wyborów uzupełniających do rady miejskiej. O takiej możliwości mówił zarówno burmistrz, jak i przewodniczący Rady Gminy.
Sprawa wzbudziła duże poruszenie w nadmorskiej gminie, ponieważ dotyczy osoby pełniącej funkcję publiczną. Teraz o odpowiedzialności karnej radnego zdecyduje sąd, a mieszkańcy mogą wkrótce ponownie pójść do urn, by wybrać jego następcę.