Rozebrała się do majtek i ZABIŁA ukochanego! Krwawa Aleksandra stanęła przed sądem [WIDEO]

2020-01-22 12:10 DK
Zadźgała ukochanego po striptizie
Autor: Cezary Pecold/Super Express Zadźgała ukochanego po striptizie

Kiedy w samym środku nocy, w trakcie domowej imprezy w gronie znajomych, Aleksandra B. (34 l.) z Łodzi w seksownym tańcu ściągała swoje ciuszki, nikt nie przypuszczał, że niedługo potem kobieta chwyci za nóż i zadźga nim swojego ukochanego, Mateusza W. (30 l.). Teraz odpowiada za zabójstwo.

Byli parą zaledwie kilka miesięcy. Ona - samotna matka dwójki dzieci, zarabiająca na życie jako kelnerka, on – rozwodnik, pozostający na utrzymaniu rodziców. Połączyła ich namiętność, rozdzieliła śmierć...

W przeddzień tragicznych wydarzeń, na początku maja 2018 roku, Mateusz W. z jeszcze jednym znajomym zjawili się w domu jego serdecznego przyjaciela Kamila P. (30 l.). Na stole pojawił się alkohol, a wieczorem cała trójka wpadła na pomysł, by na imprezę zaprosić również Aleksandrę B.. Zabawa była tak przednia, że przeciągnęła się aż do następnego dnia. W międzyczasie podchmieleni mężczyźni namówili kobietę, by zrobiła przed nimi striptiz. Ta bez wahania zaczęła zdejmować fatałaszki, by na koniec zostać w samej bieliźnie. Kilka godzin później, kiedy impreza trwała w najlepsze chwyciła za nóż i wbiła go ukochanemu prosto w serce.

Nim do tego doszło para długo rozmawiała na temat przyszłości swojego związku w aneksie kuchennym. Kamil P. bawił się wtedy telefonem, a czwarty uczestnik biesiady spał.

W pewnym momencie, w trakcie dyskusji, Aleksandra B. wysyczała przez zęby; „zabiję cię szmato”, po czym nastała cisza. Zaniepokojony gospodarz podniósł wzrok znad ekranu smartfona i po sekundzie zobaczył wystającą z klatki piersiowej rękojeść swojego kuchennego noża. Ranny mężczyzna osunął się na podłogę. Na miejsce natychmiast wezwano karetkę, ale nie udało się go uratować.

Aleksandra B. stanęła przed sądem oskarżona o zabójstwo. Do winy się nie przyznała zasłaniając się niepamięcią. Grozi jej dożywocie.