Jedna skarpeta, waga łazienkowa, nietrafiona gra… Pytamy o najgorsze prezenty! [AUDIO]

2019-12-06 10:16 Bartłomiej Ważny
Prezenty nie zawsze muszą być trafione... Co dostali Lublinianie, a czego się nie spodziewali?
Autor: Pexels.com Prezenty nie zawsze muszą być trafione... Co dostali Lublinianie, a czego się nie spodziewali?

Co roku powtarza się ten sam problem – jaki prezent kupić na święta najbliższym, żeby nie tylko się spodobał, ale i przydał? Mieszkańcy Lublina zdradzili nam, jakie były najgorsze prezenty, które kiedykolwiek dostali od innych.

Listę nieudanych prezentów u naszych rozmówców otwiera… skarpeta. Jedna. Czarna. Nawet nie w parze – samotna, czarna skarpeta. Kupowanie okryć na stopy już od wielu lat uchodzi za typowy, słaby prezent, ale żeby kupić komuś jeden egzemplarz? O tym jeszcze nie słyszeliśmy!

Okazuje się jednak, że nie każdy negatywnie reaguje na zakup skarpet. – Ja uwielbiam dostawać skarpetki, szczególnie w jakieś kropeczki, serduszka – przyznaje w rozmowie z Radiem ESKA Ania z Lublina. – Super są, byle kolorowe. Byle nie były szare, nudne. Takie są złe.

Złudne jest czasem także kupowanie prezentów innym osobom, kierując się własnymi marzeniami.

– Jak byłam dzieckiem, kupiłam koleżance książkę, którą sama strasznie chciałam mieć – mówi nam Klaudia. – Jej ten prezent tak bardzo się nie spodobał, że go wyrzuciła. Było mi strasznie smutno, a pamiętam to jak dziś, miałam wtedy sześć lat.

Niektóre prezenty aż każą zastanowić się, co w zasadzie miała na myśli osoba dająca nam podarunek. – Na urodziny dostałam wagę łazienkową, od chłopaka – podkreśla Magda. – Nie wiem, co chciał mi w ten sposób powiedzieć.

Taki nietrafiony prezent zawsze można puścić „w drugi obieg” i podarować go komuś innemu, ale rzecz jasna – w tajemnicy przed ofiarodawcą.

Najgorsze, nietrafione prezenty? Pytaliśmy o nie mieszkańców Lublina:

Nie każdy prezent, który kupujemy najbliższym, musi im się spodobać. Świadczy o tym chociażby fraza „nietrafiony prezent”, która w okolicach świąt zdecydowanie częściej pojawia się na portalach aukcyjnych. Kiedy taki przedmiot możemy zwrócić do sklepu, a kiedy to nam nie przysługuje?

– W sklepie internetowym zakup możemy zwrócić w ciągu 14 dni – podkreśla w rozmowie z Radiem ESKA Lidia Baran-Ćwirta, miejski rzecznik konsumentów w Lublinie. – Natomiast sklepy stacjonarne nie stosują się do tego obowiązku, a my nie mamy tego przywileju jako konsumenci.

Niektóre sklepy stacjonarne oferują jednak zwrot zakupów, ale na ustalonych przez siebie zasadach: może to być wymiana przedmiotu na inny lub chociażby zwrot pieniędzy na kartę podarunkową. Ale zależy to od dobrej woli sprzedawcy.

Kiedy zakupiony przez nas przedmiot możemy zwrócić do sklepu? Wyjaśnia Lidia Baran-Ćwirta, miejski rzecznik konsumentów w Lublinie: