- Sąd Najwyższy w uchwale z 2024 roku potwierdził, że dorabiający emeryt nie traci prawa do świadczeń z ZFŚS od byłego pracodawcy
- Otrzymane dofinansowanie na wczasy pod gruszą jest w całości zwolnione z podatku i składek ZUS aż do kwoty 4500 złotych rocznie
- Ustawa o ZFŚS jasno określa, kto i na jakich zasadach może otrzymać świadczenie urlopowe dla emeryta z ostatniego miejsca pracy
- Kluczowym kryterium przyznania pieniędzy jest dochód, a nie staż pracy, dlatego kwota dofinansowania nie jest dla wszystkich jednakowa
"Wczasy pod gruszą" dla emeryta. Kto i na jakich zasadach może je otrzymać?
Przejście na emeryturę wcale nie musi oznaczać końca wszystkich świadczeń związanych z pracą, o czym wiele osób po prostu nie wie. Jednym z takich benefitów są popularne „wczasy pod gruszą”. Zgodnie z Ustawą z dnia 4 marca 1994 r. o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych, byli pracownicy mają prawo do korzystania z dofinansowania do wypoczynku. Kluczowy warunek? Takie świadczenie urlopowe dla seniora przysługuje, jeśli ostatni zakład pracy przed przejściem na emeryturę prowadził Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych (ZFŚS).
Obowiązek tworzenia takiego funduszu spoczywa na wszystkich jednostkach budżetowych, niezależnie od liczby pracowników, oraz na firmach z sektora prywatnego zatrudniających co najmniej 50 osób. Fundusz może powstać również w mniejszych przedsiębiorstwach (powyżej 20 pracowników) na wniosek organizacji związkowej. Warto pamiętać, że prawo do świadczenia dotyczy ostatniego miejsca zatrudnienia, które spełniało te ustawowe kryteria.
Pracujesz na emeryturze? Sprawdź, czy nadal masz prawo do pieniędzy z ZFŚS
Pojawia się jednak pytanie, co w sytuacji, gdy emeryt dorabia w nowej firmie? Czy to odbiera prawo do świadczeń od byłego pracodawcy? To częsta wątpliwość, którą na szczęście jednoznacznie rozwiał Sąd Najwyższy. W uchwale z 21 lutego 2024 roku (sygn. akt III PZP 3/23) potwierdzono, że dorabiający emeryt nie traci prawa do korzystania z ZFŚS u swojego poprzedniego pracodawcy.
Co istotne, z orzeczenia sądu wynika, że jedynym warunkiem jest, aby dochody z nowego zajęcia nie powodowały zawieszenia wypłaty emerytury. To jednak nie wszystko. Prawo do świadczeń pozostaje nienaruszone nawet wtedy, gdy nowy pracodawca nie prowadzi funduszu socjalnego. Oznacza to, że emeryt w takiej sytuacji wciąż może złożyć wniosek o wsparcie finansowe na wypoczynek w ostatniej firmie, która taki fundusz posiadała.
Jak złożyć wniosek o "wczasy pod gruszą"? Potrzebne dokumenty i procedura
Jak zatem uzyskać dofinansowanie? Na szczęście procedura jest dość prosta. Wystarczy złożyć odpowiedni wniosek u byłego pracodawcy – w formie papierowej lub elektronicznej, w zależności od przyjętych tam zasad. Dokument musi zawierać dane osobowe oraz wskazanie planowanego okresu wypoczynku, który powinien być nieprzerwany i trwać co najmniej 10-14 dni (dokładna liczba dni zależy od wewnętrznego regulaminu firmy). Najważniejszym elementem jest jednak oświadczenie o sytuacji życiowej, rodzinnej i materialnej, ponieważ to na jego podstawie komisja socjalna ocenia wniosek. Warto też być przygotowanym, że w niektórych przypadkach pracodawca może dodatkowo poprosić o kopię zeznania podatkowego PIT za ubiegły rok w celu weryfikacji dochodów.
Ile pieniędzy można dostać na "wczasy pod gruszą"? Kwota, podatek i składki ZUS
Pytanie, które z pewnością nurtuje wiele osób, brzmi: ile pieniędzy można dostać? Kwota dofinansowania nie jest z góry określona. Zależy od dwóch kluczowych czynników: zapisów w regulaminie ZFŚS danego przedsiębiorstwa oraz indywidualnej sytuacji materialnej wnioskodawcy. Ustawa o ZFŚS jasno wskazuje, że przyznawanie ulgowych usług i świadczeń musi być uzależnione od kryteriów socjalnych, głównie dochodu na osobę w rodzinie. To ważna zasada, która oznacza, że pracodawca nie może przyznać wszystkim emerytom takiej samej kwoty „po równo”.
Na koniec mamy bardzo dobrą wiadomość dotyczącą kwestii podatkowych. Otrzymane w ramach „wczasów pod gruszą” środki są zwolnione z podatku dochodowego. Zgodnie z Ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych, roczny limit tego zwolnienia wynosi aż 4500 złotych. Co równie istotne, od przyznanej kwoty dofinansowania nie pobiera się żadnych składek na ubezpieczenia społeczne ZUS. To czysty zysk, który można przeznaczyć na wymarzony wypoczynek.