To miało być spokojne popołudnie. Kobieta wybrała się na sobotni spacer, gdy nagle z pobliskiej posesji wyszedł ubrany na ciemno mężczyzna. W pewnym momencie nieznajomy wyciągnął z kieszeni pistolet, wycelował w stronę kobiety i zaczął jej grozić. Zaskoczona i przerażona, zareagowała instynktownie.
− Zaczęła krzyczeć, co spłoszyło napastnika, który uciekł na teren pobliskiej nieruchomości − mówi podkom. Domarecki.
Błyskawiczna reakcja policji
Wystraszona kobieta zadzwoniła na numer alarmowy. Na miejsce natychmiast skierowano patrole. Dzięki sprawnym działaniom, policjanci błyskawicznie wytypowali posesję, na której ukrył się agresor. Funkcjonariusze weszli na jej teren i zatrzymali 32-letniego mieszkańca Otwocka. W trakcie przeszukania policjanci znaleźli i zabezpieczyli pistolet. Po dokładnej weryfikacji okazało się, że to wiatrówka.
Surowe konsekwencje za atak
Podczas przesłuchania 32-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów.
− Nie potrafił jednak w żaden sposób wytłumaczyć swojego zachowania ani powodu, dla którego to zrobił. Mężczyźnie przedstawiono zarzut kierowania gróźb karalnych − podsumował podkom. Patryk Domarecki.
Aby zapewnić kobiecie pełną ochronę, zastosowano wobec niego również środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego oraz bezwzględnego zakazu zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzoną.