Kontrole w domach i firmach. W tej warszawskiej dzielnicy jest ich najwięcej

2026-02-04 9:36

Dym z kominów, gryzący zapach w powietrzu i nerwowe spojrzenia właścicieli posesji – tak często zaczynają się kontrole Straży Miejskiej w warszawskich dzielnicach. W jednym domu spalane są śmieci, w innym w piecu ląduje węgiel, choć od kilku lat obowiązuje zakaz. Zdarza się też, że w warsztacie samochodowym znika zużyty olej silnikowy, trafiając prosto do paleniska. Najwięcej takich zgłoszeń i interwencji dotyczy Białołęki – to właśnie tam strażnicy miejscy pojawiają się najczęściej.

Kontrole SM

i

Autor: straż miejska/ Materiały prasowe

Kontrole Straży Miejskiej w Warszawie 

Tylko w mroźnym styczniu do Straży Miejskiej m.st. Warszawy wpłynęło ponad pół tysiąca zgłoszeń dotyczących zanieczyszczania powietrza. Zdecydowana większość dotyczyła peryferyjnych dzielnic z zabudową jednorodzinną:

  • Białołęki (450)
  • Wawra (64)

Najrzadziej o interwencje prosili mieszkańcy:

  • Śródmieścia (6)
  • Wilanowa (8)

Każde takie zgłoszenie oznacza kontrolę – w domach, na posesjach i w firmach.

Strażnicy z Oddziału Ochrony Środowiska prowadzą miesięcznie średnio około 500 kontroli. Sprawdzają nie tylko to, czym ogrzewane są budynki, ale również gospodarkę odpadami, sposób ich składowania i pozbywania się, a także to, czy na posesjach nie dochodzi do spalania śmieci lub innych zakazanych substancji. Kontrole obejmują zarówno prywatne domy i bloki, jak i zakłady usługowe oraz warsztaty.

– Jedna z ostatnich kontroli zapadła mi szczególnie w pamięć – mówi starszy inspektor Jarosław Kozłowski z Oddziału Ochrony Środowiska. – W warsztacie samochodowym poprosiliśmy o otwarcie pieca. Wystarczył jeden rzut oka, by zobaczyć, że spalany jest węgiel kamienny. Pracownicy byli zaskoczeni, bo nie wiedzieli, że od października 2023 roku obowiązuje całkowity zakaz jego używania.

Są też przypadki bardziej drastyczne. Podczas jednej z kontroli strażnicy odkryli, że zużyty olej silnikowy „znika” w specjalnie przerobionym piecu. Olej był dozowany rurką, kropla po kropli, i spalany razem z innym paliwem. – Właściciel tłumaczył, że w ten sposób oszczędza na ogrzewaniu. Nie myślał o tym, że trujące substancje trafiają prosto do powietrza, którym oddychają wszyscy w okolicy – podkreśla Kozłowski.

W styczniu, w wyniku przeprowadzonych interwencji, strażnicy nałożyli 25 mandatów karnych i zastosowali siedem pouczeń. Jak zaznaczają funkcjonariusze, celem ich działań nie jest wyłącznie karanie. Równie ważna jest edukacja i uświadamianie mieszkańców, że spalanie zakazanych paliw szkodzi nie tylko środowisku, ale przede wszystkim zdrowiu – także ich własnemu.

Nowy, elektryczny smogowóz

W działaniach strażników coraz częściej pomaga nowoczesny sprzęt, w tym nowe mobilne laboratorium (elektryczny bus) do badania jakości powietrza, które umożliwia szybkie namierzenie źródła dymu. Jednak – jak podkreślają funkcjonariusze – nawet najlepsza technologia nie zastąpi systematycznych kontroli i reakcji na zgłoszenia mieszkańców.

Każdego roku strażnicy miejscy przeprowadzają około 6,5 tysiąca kontroli związanych z ochroną środowiska. Sezon grzewczy pokazuje wyraźnie, że problem zatruwania powietrza wciąż dotyczy konkretnych dzielnic – a Białołęka od miesięcy pozostaje na niechlubnym pierwszym miejscu.

Wypadek Chyliny (02.02.2026):

Pokój Zbrodni - Zabójstwo pod Warszawą. Były mąż zabił żonę, a syn zawiadomił policję

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki