Spis treści
Kariera cały czas się rozkręca
Choć Andrzej Grabowski mógłby już spokojnie spocząć na laurach i cieszyć się zasłużonym odpoczynkiem w domowym zaciszu, aktor nie zamierza rezygnować z pracy. Jego kariera to znacznie więcej niż kultowy "Świat według Kiepskich" czy popularny "Pitbull". W tym roku widzowie mogli oglądać go między innymi w serialu "Morfeusz", w którym wcielił się w główną rolę. Artysta wciąż otrzymuje liczne propozycje z teatru, telewizji i kina, a kolejne zawodowe wyzwania sprawiają mu wiele satysfakcji. Wszystko wskazuje na to, że nie zamierza zwalniać tempa. Grabowski otwarcie przyznaje, że chce pozostać aktywny zawodowo do końca życia.
ZOBACZ TAKŻE: Karol Strasburger odniósł się do emerytury. Przyznał, do kiedy planuje pracować
"Zawsze potrzebny jest najstarszy dziadek"
W wywiadzie dla "Super Expressu" aktor zdradził, z jakiego powodu w jego planach nie ma miejsca na zejście ze sceny. Wspomniał, że branża często potrzebuje aktorów, którzy nie są już w pełni swoich sił.
Zawód aktora jest taki, że zawsze potrzebny jest najstarszy dziadek. Potrzebny jest nawet taki, który jeździ na wózku - mówi nam Grabowski. - Najlepszym przykładem jest Leon z "Rancza", którego grał Leon Niemczyk, kiedy już poruszał się na wózku. Grał, bo chciał grać, bo to trzymało go przy życiu - dodał.
Aktorstwo to nie tylko praca
Andrzej Grabowski powiedział, że aktorstwo nie jest tylko pracą, ale też pasją, która wielu aktorom daje radość z życia. Pomaga również radzić sobie z innymi problemami życia osobistego
Przyznam, że dla wielu aktorów samo granie jest pewnego rodzaju terapią. Ta presja, że trzeba się zebrać, nauczyć tekstu, wyjść z domu i zagrać, sprawia, że człowiek wciąż ma motywację do działania - zapewnia nas popularny aktor.