Gwiazda „Diagnozy” przez dłuższy czas nie mogła patrzeć na swój nos. Uważa go za krzywy i zgrubiały. – Niedawno doszłyśmy z moją córką do wniosku, że ona ma mój nos i on rzeczywiście jest taki sam poza zgrubieniem, które sama sobie wykonałam w którejś tam klasie szkoły podstawowej. Poślizgnęłam się z impetem i uderzyłam o ławkę nosem, który złamałam – wspomina aktorka w rozmowie z „Super Expressem”.
Aktorka nie lubiła swojego nosa do tego stopnia, że chciała oddać go w ręce chirurga plastycznego. Plany pokrzyżowały jej córki. Powiedziały kategorycznie „nie”. – Patrząc w lustro i rozmawiając z córką, powiedziałam: „A może ja bym sobie naprawiła ten nos, bo on taki krzywy jest trochę?”. I obie moje córki powiedziały „Nie, mamo. Ten garbik na twoim nosie to jest twój charakter” – uśmiecha się pani Danuta.
Po rozmowie z dziewczynami Stenka zmieniła podejście do swojego wyglądu. Co więcej, dziś lubi swój garbek na nosie. – Potem rzeczywiście pomyślałam, że jakbym go wyprostowała, to już bym była trochę nie ja – podsumowała.