"Podlasie" i "Znachor" - dlaczego Polacy potrzebują relaksujących filmów?

2026-04-02 21:21

"Podlasie" to kolejna tegoroczna produkcja (po filmie "Dalej jazda 2"), która skupia się na romantycznych przygodach seniorów. Jest to typowy reprezentant gatunku "feel good" lub "comfort movie", którego głównym zadaniem jest dostarczanie rozrywki, a nie serwowanie ciężkich moralizatorskich opowieści o wielkich problemach. O tym, dlaczego takie filmy są nam niezbędne, opowiada Anna Szymańczyk, odtwórczyni roli Oliwki, w wywiadzie dla ESKI.

Podlasie i Znachor - dlaczego Polacy potrzebują relaksujących filmów?

i

Autor: Netflix/ Materiały prasowe

Anna Seniuk i Artur Barciś na pierwszym planie komedii "Podlasie"

Film "Podlasie" to w pewnym sensie sequel komedii "Nic na siłę", która dzięki platformie Netflix zdobyła popularność na całym świecie. W nowej odsłonie główne skrzypce grają jednak Halinka, w którą wciela się Anna Seniuk, oraz Jan, grany przez Artura Barcisia. Postać Oliwki, odgrywana przez Annę Szymańczyk, tym razem zeszła na dalszy plan. Aktorka wyznała jednak, że bardzo ją cieszy, iż to właśnie filmowa babcia stała się teraz najważniejszą postacią.

Anna Szymańczyk o filmie "Podlasie" i polskich komediach. Aktorka zdradza, czego potrzebują widzowie

Ubiegłoroczny triumf filmu "Dom dobry" w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego udowodnił, że publiczność nie unika konfrontacji z ciężką tematyką. Jednakże w świecie kina i platform streamingowych musi być przestrzeń zarówno dla ambitnych dzieł poruszających istotne kwestie, jak i dla tych lżejszych produkcji, których jedynym zadaniem jest wywołanie uśmiechu i przyniesienie ukojenia po wyczerpującym dniu. W końcu kluczem do wszystkiego jest zachowanie odpowiedniego balansu.

Brakuje nam filmów, które nam wlewają [do serc] nadzieję. Brakuje nam filmów, które podnoszą nas na duchu, a które zarazem są inteligentne, zabawne czy chociażby urocze. Tak naprawdę wzruszyć widza to jest bardzo duże osiągnięcie. Wzruszyć, czy na przykład ruszyć do tego, żeby odezwał się do swojej rodziny, albo pomyślał miło o swojej rodzinie, albo pojechał na te wiochę, z której przyjechał. Bo większość z nas jest z jakiejś wsi. Ja mam korzenie wiejskie, więc myślę, że to są ważne funkcje tego filmu. Film nie zawsze musi nam dawać przez łeb siekierą. Dobrze jak daje, bo czasami są pewne tematy, których nie da się inaczej podjąć, ale też film ma być rozrywką dla całej rodziny. Czasami ukojeniem, bo jesteśmy w różnych momentach życia i nie zawsze chcemy oglądać kino czy filmy, które są w jakiś sposób bardzo agresywne. Czasami potrzebujemy po prostu wyciszenia i takiego "comfort movie" - stwierdziła Ania Szymańczyk w rozmowie z ESKĄ.

Pokochacie "Podlasie" równie mocno, co "Nic na siłę". Anna Szymańczyk o powrocie popularnej polskiej komedii | Wywiady ESKA

Aż ciśnie się na usta wspomnienie kultowego "Znachora", po którego Polacy sięgają regularnie każdego roku. Warto dodać, że Anna Szymańczyk wystąpiła w nowej, netfliksowej adaptacji tego dzieła, wcielając się w postać Zośki.

Myślę, że na tym też polega fenomen tego filmu, zarówno tej wersji Hoffmanowskiej, jak i naszej [netflixowej], że po prostu wiadomo, co nas tam spotka, wiadomo, że to jest miła historia i nie najgłupsza, więc myślę, że takie kino też powinno powstawać. Po prostu dla ludzi, którzy też są zmęczeni pracą, albo siedzimy, jest zima i chcemy zobaczyć miłe podlasiańskie lato i sobie włączamy coś takiego i nas to trochę rozgrzewa od środka. To jest bardzo ważne - skwitowała aktorka.

PRZECZYTAJ TEŻ: Nowe filmy w kinach w kwietniu. Na wielkim ekranie zobaczymy Zendayę i biografię Michaela Jacksona

Komedię "Podlasie" można obejrzeć na platformie Netflix. Główne role kreują Anna Seniuk i Artur Barciś. U ich boku na ekranie pojawiają się między innymi: Anna Szymańczyk, Mateusz Janicki, Filip Gurłacz, Cezary Żak, Joanna Trzepiecińska oraz Wiktor Zborowski.

PRZECZYTAJ TEŻ: Świetna polska komedia wraca w nowej odsłonie. Anna Seniuk i Artur Barciś w rolach głównych

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki