Anna Seniuk w głównej roli
Film „Podlasie” to kontynuacja komedii „Nic na siłę”. W pierwszej części główną bohaterką była szefowa kuchni Oliwia, w którą wcieliła się Anna Szymańczyk. Teraz film zdominowała Anna Seniuk, która gra Halinę – babcię Oliwki.
Jest mi bardzo miło, że to akurat ona jest teraz główną bohaterką
– powiedziała Szymańczyk w rozmowie z ESKĄ. Aktorka dobrze wspomina współpracę z gwiazdą.
Pani Ania jest taką aktorzycą wspaniałą… Mówię to słowo „aktorzyca” z całym szacunkiem i sympatią. Lubię oglądać ją w pracy i było mi bardzo miło, że mam z nią kilkanaście scen i że mogę z nią grać. To było wspaniałe spotkanie. Zresztą w ogóle miło się wracało na to Podlasie i był to fajny czas
– dodaje.
Odżywa przed kamerą
Choć Anna Seniuk ma już swoje lata, energii i chęci do pracy mogłyby pozazdrościć jej nawet dużo młodsze aktorki.
Myślę, że pani Ania jest tak naprawdę młodsza ode mnie. Myślę, że ja mam dużo więcej zahamowań niż ona. Jest to kobieta, która, jak staje przed kamerą czy na scenie, to odżywa. I jak zmęczona by nie była, jest bardzo skuteczna. Ta postać, którą tutaj gra – postać babci Haliny – jest akurat bardzo energetyczna i ona się świetnie do tego nadaje. Myślę, że ona się wyżywa tam po prostu też aktorsko i emocjonalnie i sprawia jej to ogromną radość. A na pewno mnie, stojącej z boku i oglądającej ją w tym
– dodaje Ania.
Bez problemów wskoczyła do zimnego jeziora
Jak się okazuje, gwiazda nie zamierzała się oszczędzać na planie. Wraz z Arturem Barcisiem (69 l.) odegrała scenę w jeziorze.
Akurat w to lato pogoda średnio nam podpasowała, jeżeli chodzi o temperatury. Było dość chłodno, a ta dwójka bez żadnego jęknięcia ładowała się do tej wody i świetnie to zagrali
– dodaje Szymańczyk.
„Podlasie” to wzruszająca komedia o miłości, rodzinie, oddanych przyjaciołach i wartościach. Film dostępny jest na Netflixie od 1 kwietnia 2026 roku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kiedyś Miss, dziś ikona stylu. Anna Seniuk z godnością zatrzymała czas