Camp Nou pożegnało Roberta Lewandowskiego. Na murawie rodzina, na trybunach polskie gwiazdy. Ania nie kryła łez

Robert Lewandowski po raz ostatni zagrał dla kibiców FC Barcelony na Spotify Camp Nou, a emocje wymknęły się spod kontroli nie tylko jemu. Gdy po końcowym gwizdku na murawie pojawiła się Anna Lewandowska z córkami, stało się jasne, że to nie jest zwykły sportowy finał, ale koniec rozdziału, który dla tej rodziny znaczył znacznie więcej niż tylko kolejne sezony w wielkim klubie. Na trybunach żegnały go zaś polskie gwiazdy.

Robert Lewandowski, Anna Lewandowska

i

Autor: Anna Lewandowska/ Instagram

Ostatni mecz Lewandowskiego w barwach Barcy

To był wieczór, w którym piłka nożna zeszła na moment na drugi plan. Owszem, Barcelona wygrała z Betisem 3:1, Robert Lewandowski wybiegł w pierwszym składzie i z kapitańską opaską, ale od początku było jasne, kto jest najważniejszą postacią tego spotkania. Już wcześniej klub potwierdził, że Polak odejdzie po sezonie, a trener Hansi Flick nie ukrywał, że zasługuje na wielkie pożegnanie. I właśnie takie dostał.

Na stadionie dało się wyczuć, że to nie będzie zwyczajny ligowy wieczór. Kibice reagowali na każde jego dotknięcie piłki, a gdy w końcówce meczu Lewandowski schodził z boiska, całe trybuny wstały. Owacja była głośna, długa i pełna szacunku. Wzruszenia nie ukrywał sam piłkarz, który po meczu dziękował kibicom za wspólne lata i podkreślał, że ten etap był jednym z najważniejszych w jego karierze.

Zobacz też: Emocjonalne pożegnanie Roberta Lewandowskiego w Barcelonie. Na murawie znany polski muzyk

Poruszona Anna Lewandowska nie kryła łez, na murawie pojawiły się też Klara i Laura

Najbardziej poruszające obrazki przyszły jednak chwilę później. Na murawie pojawiła się Anna Lewandowska oraz córki pary – Klara i Laura. Kamery uchwyciły rodzinne uściski, pocałunki i momenty, w których trudno było zapanować nad emocjami.  Anna już wcześniej dawała do zrozumienia, że decyzja o rozstaniu z klubem jest dla niej bardzo osobista. Pisała o nostalgii, emocjach i wdzięczności. Po samym pożegnaniu zamieściła krótki, wymowny wpis: "Dziękuję za wszystko. Visca el Barca". To wystarczyło, by pokazać, że dla całej rodziny był to moment symboliczny – zamknięcie czterech intensywnych lat życia w Katalonii.

Nie bez znaczenia jest też to, że Lewandowscy naprawdę zdążyli wrosnąć w barcelońską codzienność. On budował swoją pozycję jako jeden z liderów zespołu, ona rozwijała tam własne projekty i otwarcie mówiła, że Katalonia stała się dla nich ważnym miejscem. Dlatego pożegnanie na Camp Nou bardziej przypominało rozstanie z domem, który przez kilka lat był centrum ich świata.

Dziś żegnam się z wami na tym stadionie. Zawsze będę miał Barcelonę w sercu. Dziękuję wam, kibicom. Raz kibic Barcy, zawsze kibic Barcy. Dziękuję bardzo. Niech żyje Barcelona, niech żyje Katalonia

Polskie nazwiska też były częścią tego wieczoru

Ten wieczór miał jeszcze jeden ciekawy wymiar – mocno polski. Na trybunach nie zabrakło znanych twarzy z rodzimego show-biznesu. W Barcelonie pojawili się między innymi Paulina Krupińska, Sebastian Karpiel-Bułecka i Olivier Janiak. Ich obecność tylko podkręciła atmosferę wydarzenia, które szybko wyszło poza ramy czysto sportowego newsa. Lider Zakopower zaśpiewał wraz z rodziną Lewandowskich wielki przebój zespołu "Pójdę boso". 

To zresztą dobrze pokazuje, jaką pozycję przez lata zbudował Robert Lewandowski. Jego pożegnanie nie było ważne wyłącznie dla kibiców futbolu. Stało się wydarzeniem popkulturowym, szeroko komentowanym także przez media lifestyle’owe i plotkarskie. W jednym kadrze spotkały się wielki futbol, rodzinna czułość i polski show-biznes – miks, który w takich momentach działa wyjątkowo mocno.

Barcelona pożegnała Polaka z pełnym rozmachem. Lewandowski kończy ten etap z dorobkiem 119 goli w 192 meczach i siedmioma trofeami w barwach klubu. Liczby robią wrażenie, ale w pamięci wielu i tak zostaną przede wszystkim nie statystyki, tylko ten obrazek: murawa Camp Nou, obok niego Anna i córki, a wokół świadomość, że właśnie kończy się coś naprawdę dużego.

JAN TOMASZEWSKI GRZMI PO POŻEGNANIU LEWANDOWSKIEGO. „WYSZEDŁ JEGO CHARAKTER”

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki