Spis treści
Marcjanna Lelek zdobyła popularność dzięki roli w "M jak Miłość", gdzie przez szesnaście lat grała przybraną córkę Hanki i Marka Mostowiaków. W 2020 roku pożegnała się z serialem i skupiła na zdobywaniu wykształcenia w branży filmowej. O aktorce znów zrobiło się głośno dwa lata później, gdy publicznie dokonała coming outu.
Marcjanna Lelek z "M jak Miłość" ma 31 lat. Serialowa Natalka dokonała coming outu
Urodzona w lutym 1995 roku aktorka dołączyła do obsady "M jak Miłość", mając zaledwie dziewięć lat. Przez ponad półtorej dekady gościła na ekranach telewizorów, budząc sympatię widzów TVP. Pomimo rozpoznawalności postanowiła jednak zakończyć przygodę nie tylko z popularnym serialem, ale też w ogóle z blaskiem fleszy w show-biznesie.
Swoją przyszłość związała z Państwową Wyższą Szkołą Filmową, Telewizyjną i Teatralną w Łodzi, wybierając reżyserię. Uznała, że praca po drugiej stronie kamery jest dla niej dużo bardziej pociągająca. Wiosną 2026 roku ogłosiła ukończenie studiów. Na egzaminie końcowym zaprezentowała wyreżyserowany przez siebie film "Podobna do ciebie". W 2022 roku Marcjanna Lelek zelektryzowała opinię publiczną, informując wprost, że po raz pierwszy związała się z kobietą.
Nie przegap: Tak dziś wygląda serialowa Basia Rogowska z "M jak miłość". Jest osobą transpłciową. Teraz to Cody
Odmieniona artystka wspiera Kampanię Przeciw Homofobii
Po długiej nieobecności na branżowych imprezach, Marcjanna Lelek zapozowała do pamiątkowych zdjęć na ściance podczas gali "Korony Równości" w 2025 roku. Wydarzenie to jest organizowane przez Kampanię Przeciw Homofobii w celu uhonorowania osób wspierających społeczność LGBT+. Była gwiazda telewizji wielokrotnie podkreślała swoje zaangażowanie w działania na rzecz praw mniejszości w Polsce.
- Życzę nam wszystkim, żeby domyślną opcją był wybór. Żebyśmy mogli_ły iść za głosem serca, decydując, co robimy, kogo kochamy i jak wyglądamy. Żeby nikt nie pakował nas w szufladki, decydując za nas, bo tradycja mówi, jakie mają być kobiety, a jacy mężczyźni. Życzę nam pojedynczych standardów: ludzkich. Zawsze będę o to walczyć - napisała dla KPH.
Jej wyznanie o jednopłciowym związku w 2022 roku wywołało duże poruszenie, ale też sprowokowało nienawistne komentarze. Była gwiazda "M jak Miłość" tłumaczyła wtedy w wywiadzie dla serwisu "Plejada", że zdecydowała się na szczerość, aby dać siłę osobom w podobnym położeniu. Dodała, że ona i jej wybranka otrzymały ogromne wsparcie od bliskich.
- Napisałam to, nie obawiając się hejtu, bo jeszcze go nie doświadczyłam z żadnej strony. Mam to szczęście, że żyję w super tolerancyjnym środowisku, zarówno w Warszawie, jak i w Łodzi, gdzie teraz mieszkam. Moja rodzina jest bardzo otwarta, tak samo ja mojej dziewczyny, wszyscy nas lubią, wspierają. Miałam poczucie obowiązku, że skoro ja mam tak dobrze, mam szczęście, że mogę sobie żyć, tak jak chcę, to wiem, że jeżeli ja dam takie wsparcie, bo gdzieś tą osobą medialną jestem i ten mój głos się odbije, to może to komuś pomóc. Chciałam wykorzystać to w dobry sposób. Wiem, że taki głos w sprawie jest ważny - wyznała.