Policja ma braki kadrowe. A musi chronić polityków PiS. Zobacz co jeszcze!

2020-10-29 19:43 maks
Policja
Autor: Pixabay

Domy i biura polityków Prawa i Sprawiedliwości. Kościoły. Pomniki, między innymi śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. To obiekty, których zabezpieczeniem zajmuje się w ostatnim czasie polska policja. Wszystko w czasie, gdy policja ma poważne braki kadrowe. Wśród policjantów narasta niezadowolenie.

Sytuacja w kraju jest bardzo napięta, wręcz rewolucyjna. Na ulice polskich miast wyszły kobiety, wściekłe z powodu wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który uznał za niekonstytucyjną aborcję z powodu wad płodu. Protestują też jednak rolnicy, przedsiębiorcy, którym przeszkadzają zbyt duże ich zdaniem obciążenia związane z epidemią koronawirusa. A epidemia prowadzi do coraz gorszych nastrojów społecznych. W tym czasie policjanci chronić mają kościoły, pomniki, biura i domy posłów Prawa i Sprawiedliwości. Jak ujawnił portal Onet.pl, w Szczecinie policjanci muszą ochraniać siedzibę partii PiS oraz pomnik Lecha Kaczyńskiego, prezydenta Polski z lat 2005 – 2010, który zginął w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku. Sama ochrona może miałaby i sens, bo sytuacja jest napięta, ale problemem są braki kadrowe w policji. Tysiące policjantów jest na zwolnieniach, a większość prewencji zabezpiecza protesty w największych miastach. Policja po prostu nie ma ludzi.

Polonez na protestach. "Będzie dobrze" Adama Federa, odc. 144