Polski minister poniża ikonę rocka. Potraktował go jak gwiazdkę serialu

2018-11-29 10:08
MINISTER HENRYK KOWALCZYK
Autor: Piotr Grzybowski MINISTER HENRYK KOWALCZYK

Nie od dziś wiadomo, że polityka często miesza się z show-biznesem, mimo że przedstawiciele obu profesji nie zawsze pałają do siebie sympatią. Także przedstawicielom rządu Prawa i Sprawiedliwości często jest nie po drodze z różnymi większymi czy mniejszymi gwiazdami filmu czy estrady. Okazuje się, że nie tylko z krajowymi celebrytami polscy politycy mają na pieńku. Minister środowiska właśnie poniżył światową ikonę rocka! 

Już w poniedziałek, 3 grudnia, w Katowicach odbędzie się szczyt klimatyczny ONZ. Do stolicy województwa śląskiego zjedzie wielu ważnych polityków z całego świata, nie zabraknie też innych osób publicznych. Wśród nich znajdzie się wokalista grupy U2 Bono , który wcześniej publicznie krytykował rządy Prawa i Sprawiedliwości.  W 2017 roku wprost krzyczał ze sceny, że "naszym polskim braciom i siostrom odbierana jest demokracja". Ostatnio z kolei fotografował się z Donaldem Tuskiem na tle plakatu z napisem "konstytucja". Nic zatem dziwnego, że do Bono przedstawiciele rządu podchodzą z pewną rezerwą. Dał temu wyraz minister środowiska Henryk Kowalczyk.

BONO STRACIŁ GŁOS. NIE BYŁ W STANIE WYDOBYĆ Z SIEBIE DŹWIĘKU

Pytany o ewentualne spotkanie z muzykiem, Kowalczyk odparł lekceważąco, jakby Bono był jakąś gwiazdką serialową. - Naprawdę, ja nie umawiam się z celebrytami, umawiam się z ministrami środowiska - stwierdził krótko w RMF FM. - Będziemy rozmawiać o ochronie klimatu - dodał minister środowiska.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE