Poważna decyzja Małgorzaty Manowskiej, I prezes Sądu Najwyższego: Jestem gotowa odejść

2021-07-22 7:39
Sąd Najwyższy
Autor: wikimedia.org/CC BY-SA 3.0/Darwinek

Małgorzata Manowska, czyli I prezes Sądu Najwyższego w najnowszym wywiadzie wskazała, że sytuacja Izby Dyscyplinarnej jest obecnie trudna. - Cały czas zastanawiam się, jakie podjąć dalsze kroki. Czekam na informacje od premiera. To rząd jest odpowiedzialny za relacje z UE i wyrok był notyfikowany rządowi. Po uzyskaniu oficjalnej informacji podejmę działania - powiedziała w "Rzeczpospolitej".

I prezes Sądu Najwyższego przyznała w wywiadzie, że w wyroku w sprawie Izby Dyscyplinarnej "stwierdzono naruszenie prawa UE". - Nie ma za to, i nie mogło być, żadnych wytycznych, ani dla rządu, ani dla pierwszego prezesa SN. Ja zaś muszę się kierować literą prawa, i to prawa polskiego, bo tylko ono może określać ramy funkcjonowania sądów. Rząd ma miesiąc na poinformowanie, jakie środki zamierza podjąć, by wykonać wyrok - zaznaczyła Małgorzata Manowska. Na uwagę, że zaraz po wyroku cofnęła "zamrożenie" Izby Dyscyplinarnej, Manowska odpowiedziała, że: - Zarządzenie miało obowiązywać do wydania wyroku przez TSUE albo przez TK. Obie te przesłanki zostały spełnione. I teraz trzeba się zastanowić, co dalej. Jest oczywiste, że te decyzje muszą być przepracowane przez rząd. Musimy współpracować - podkreśliła. I prezes SN zapowiedziała, że wystąpi z apelem do marszałek Sejmu i premiera, aby zainicjowali działania. - Nie chodzi mi jednak o to, by wycofywać się z reformy, ale o to, by system odpowiedzialności dyscyplinarnej zaczął wreszcie działać i by Polska zeszła z linii strzału. Ja wewnętrznie mogę mieć przekonanie, że TSUE przekroczył swoje kompetencje oraz że w sprawach kardynalnych, takich jak organizacja wymiaru sprawiedliwości, polska konstytucja ma pierwszeństwo, ale muszę mieć też na uwadze polską rację stanu - zwróciła uwagę.

Lex TVN. O co chodzi w tej awanturze. Co to jest Lex TVN?

Dopytywana, czy rozważa dymisję, Manowska odpowiedziała, że zawsze rozważa. - Gdyby zdarzyła się sytuacja uniemożliwiająca wypracowanie rozwiązania dobrego dla Polski i dla sędziów i wyjście z twarzą z obecnego kryzysu, to jestem gotowa odejść, niezależnie od tego, kogo to ucieszy - powiedziała. Według niej, "brak reformy może być jedną z takich okoliczności". - Nie boję się decyzji o odejściu ze służby - podsumowała.

Poważna operacja Kaczyńskiego. Rehabilitacja potrwa wiele tygodni. Ujawniamy szczegóły

Express Biedrzyckiej - Witold Waszczykowski: Polska nie będzie płacić rządowi Czech. Będziemy łamać wyrok TSUE
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze