Dodatkowa forsa dla Korwin-Mikkego. Polityk WYZNAJE: Brakuje mi pieniędzy...

2020-01-25 4:04 DP
Janusz Korwin-Mikke
Autor: Tomasz Radzik/SUPER EXPRESS Janusz Korwin-Mikke

1000 złotych to dla większości Polaków bardzo duże pieniądze, za które niejednokrotnie przeżyć muszą cały miesiąc. Dla większości, ale nie dla naszych wybrańców narodu. Okazuje się, że posłom, którzy na utrzymanie swych biur dostali od tego roku podwyżki w takiej wysokości, ciągle mało kasy i biadolą na swój los!

Wybrańcy narodu od początku stycznia dostają na utrzymanie swych biur już 15,2 tys. zł. Lecz myli się ten, komu się wydaje, że naszych przedstawicieli przy Wiejskiej to satysfakcjonuje! - Brakuje mi pieniędzy. Przywykłem do pieniędzy na biura dla europosła. Chcemy, żeby te biura posłów działały sprawnie, czy nie? Jeśli chcemy, to muszą być podwyżki – twierdzi Janusz Korwin-Mikke (78 l.). - Strasznie trudno kogoś znaleźć do pracy w biurach. Te pieniądze nie są wydawane na luksusy. Nie jesteśmy w stanie płacić choćby minimalnej krajowej ludziom pracującym u nas – wtóruje Tomasz Siemoniak (53 l.) z PO.

Przypomnijmy, że wybrańcy narodu otrzymują miesięcznie ok. 10 tys. wynagrodzenia, niezależnie od kasy na prowadzenie biur. Do tego mają szereg przywilejów jak darmowe przejazdy komunikacją publiczną.

ZOBACZ TEŻ: 1000 plus dla parlamentarzystów! Tym razem PODWYŻKI dostaną...


Tymczasem zwykli Polacy nie ukrywają wzburzenia „1000 zł dla posłów”. - Oni mają już dość pieniędzy, więcej im nie potrzeba. Powinni posłom zmniejszyć tę kwotę, a dołożyć emerytom – apeluje Kazimierz Rafałko (67 l.), emeryt z Białegostoku.

Kazimierz Rafałko (67 l.), emerytowany ślusarz spawacz z Białegostoku:

- Więcej pieniędzy na prowadzenie biur poselskich to skandal. Oni mają już dość pieniędzy, więcej im nie potrzeba. Raczej powinni posłom zmniejszyć tę kwotę, a dołożyć emerytom, którzy bardzo małą waloryzację świadczeń.

Krystyna Jaremiszyn (82 l.), emerytowana pielęgniarka z Białegostoku:

- Uważam, że nie powinno się dokładać pieniędzy posłom. Lepiej, aby rząd przeznaczył te kwoty na ratowanie szpitali albo niech zwolni emerytów z płacenia podatków. Przepracowałam 40 lat, a z emerytury ledwo wiążę koniec z końcem

Najnowsze