Afera z lewymi maseczkami. Instruktor narciarski szukał pomocy u Giertycha

2020-06-01 6:00 DG
Łukasz Szumowski, Marcin Szumowski, Roman Giertych
Autor: Tomasz Radzik, Marcin Wziontek, materiały prasowe Łukasz Szumowski, Marcin Szumowski, Roman Giertych

Afera z maseczkami bez certyfikatów. Kulisy sprzedaży niecertyfikowanych maseczek przez instruktora narciarstwa Łukasza G. Ministerstwu Zdrowia wyglądają coraz bardziej sensacyjnie. Z informacji "SE" wynika, że po tym jak resort zdrowia zażądał od niego zwrotu gigantycznych pieniędzy – 5 mln zł, ten zwrócił się do reprezentującego wielu znanych polityków mecenasa Romana Giertycha (49 l.) z prośbą o pomoc i zawarł z jego kancelarią umowę o świadczenie usług adwokackich. Co wydarzyło się dalej?

Sprawa transakcji wartej ok. 5 mln zł wyszła na jaw w połowie maja. Opisała ją „Gazeta Wyborcza”, która poinformowała, że resort zdrowia kupił maseczki bez certyfikatów, a towar miał zaoferować instruktor narciarstwa Łukasz G. Jest on prywatnie znajomym Marcina Szumowskiego, brata ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego (48 l.). Dziennik opublikował m.in. treść SMS-ów, które Łukasz G. wymieniał z Marcinem Szumowskim i treść nagrań rozmów prowadzonych przez Łukasza G. z przedstawicielami resortu zdrowia.

Gdy okazało się, że maseczki nie spełniają wymaganych norm, ministerstwo zażądało od Łukasza G. zwrotu pieniędzy. Ten jednak ich oddawać nie chciał i zwrócił się w tej sprawie do Kancelarii Adwokackiej Romana Giertycha. Znane nazwisko miało zagwarantować przedsiębiorczemu instruktorowi, że nie straci zarobionych na handlu z państwem pieniędzy. 6 maja Łukasz G. zawarł z kancelarią umowę, za którą wystawiono fakturę na 20 tys. zł plus VAT. Jednak już dzień później przedsiębiorca wypowiedział Giertychowi pełnomocnictwo. Dlaczego?
W wypowiedzeniu pełnomocnictwa Łukasz G. napisał m.in.: „Proszę o zachowanie tajemnicy przez pana mecenasa oraz wszystkie osoby obecne na spotkaniu w tym pana Wojciecha Cz. I nie przekazywania do publicznych wiadomości treści rozmów i materiałów zdjęciowych i nagrań”.

Kim była osoba, która miała uczestniczyć w spotkaniu w kancelarii i przez Łukasza G. została rozpoznana jako znany dziennikarz? Roman Giertych nie chce komentować całej sprawy. – Nie wypowiadam się publicznie na temat pracy w kancelarii. Nigdy tego nie robiłem i proszę mnie o to nie pytać – ucina rozmowę adwokat z polityczną przeszłością.
Wojciech Czuchnowski, autor artykułu ujawniającego sprawę maseczek, zapytany, czy uczestniczył w rozmowie z Łukaszem G. w kancelarii mecenasa Giertycha, odpowiada: „Ujawnienie takiej informacji byłoby naruszeniem tajemnicy dziennikarskiej. Muszę chronić swoje źródła informacji”.

Wybory prezydenckie 2020. Sondaż: Fenomenalny wynik Trzaskowskiego!

Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj

Super Raport 29 V (goście: Kukiz, Flisiak)

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Najnowsze