Wiadomo, co dalej z ukochanym psem Kamila Durczoka. Ciężko powstrzymać łzy

2021-11-18 8:50

Kamil Durczok nigdy nie krył się z ogromną miłością do swojego owczarka niemieckiego, Dymitra. Spędzał z czworonogiem niemal każdą wolną chwilę. Po niespodziewanej śmierci dziennikarza 16 listopada wiele osób zaczęło się zastanawiać, co teraz stanie się ze zwierzakiem. W końcu decyzja została podjęta.

Kamil Durczok często chwalił się zdjęciami ze swoim pupilem na Instagramie. Widać było, że są prawie nierozłączni – razem chodzili do lasu, na basen, bawili się w śniegu. Sam zainteresowany bez skrępowania pisał w swoich postach, że kocha Dymitra, ten z kolei wiernie towarzyszył swojemu panu. To właśnie owczarek niemiecki jest na ostatnim zdjęciu, jakie opublikował Kamil Durczok przed swoją śmiercią. W komentarzach wiele osób zastanawiało się, co się teraz stanie z czworonogiem, niektórzy nawet oferowali, że przygarną psiaka pod swój dach. O dalszych losach psa poinformowała była żona publicysty, Marianna Dufek-Durczok. - Mama Kamila jest bardzo związana z Dymitrem. Chce go zatrzymać. Mamy nadzieję, że podoła. Ja mam owczarka Borysa - nie dałabym rady z dwoma. Bardzo dużo ludzi pisze, że chce go przygarnąć, a nawet odkupić. Wszyscy bardzo kochamy zwierzaki. Krzywda mu się nie stanie – powiedziała w rozmowie z Faktem.

Sprawdź: Brat Kamila Durczoka wysłał koszmarnego SMS-a. "Tak dowiedziałem się..."

Nie dało się nie zauważyć, że Dymitra i Kamila Durczoka łączy szczególna więź. Teraz zwierzak na pewno odczuje brak ukochanego pana. Dla wielu osób to jeden z najsmutniejszych aspektów tragicznej śmierci dziennikarza...

Galeria poniżej: Tak wygląda grób ojca Kamila Durczoka. Dziennikarz spocznie obok taty

Sonda
Lubiłeś/-aś, gdy "Fakty" TVN prowadził Kamil Durczok?
Wzruszające wspomnienie o Kamilu Durczoku. Przyjaciel dziennikarza szczerze o ich znajomości
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE