Zandberg pisze o ogromnym okrucieństwie. W tle Błaszczak i Kamiński... "RAZEM"

2021-10-02 5:13
Zajawka www OPINIE ZANDBERG 03
Autor: SE Zajawka www OPINIE ZANDBERG 03

Adrian Zandberg w najnowszym felietonie odnosi się do sytuacji na Białorusi, przy Polskiej granicy. Felietonista podnosi także temat Łukaszenki. - Czy chcemy licytować się z białoruskim dyktatorem na brutalność? Bo z bezpieczeństwem ta polityka ma niewiele wspólnego. Bezpieczna granica to taka, na której nikt nie umiera. Gdzie przestrzega się procedur, rejestruje wszystkie osoby, które chcą ją przekroczyć, zapewnia opiekę medyczną i schronienie na czas sprawdzenia, czy faktycznie są uchodźcami. Ci, którzy uciekają przed prześladowaniem, powinni dostać azyl. Pozostałych odsyła się bezpiecznie do domów - pisze Zandberg dla "SE"

Bezpieczna granica

Za granicę, gdzieś na zimne bagna, wywieziono dzieci. Najmłodszy chłopiec ma dwa lata, jego mama wciąż karmi go piersią. Najstarszy ma osiem lat. Nie wiadomo, co się z nimi stało. Temperatura w nocy spada do kilku stopni, przy gruncie są już przymrozki. Kiedy patrzę na zdjęcia przerażonych, zziębniętych dzieciaków, które zmusza się do tułania po przygranicznej puszczy, nie jestem w stanie nie myśleć o mojej córce, o moim synu. O tym, jak bardzo by się bali – ciemności, zimna, broni, przemocy. Żadne dziecko – polskie, syryjskie, afgańskie czy z jakiegokolwiek kraju – nie powinno przeżywać takiego strachu. Życie tych dzieci nie jest warte mniej niż moje, ministra Kamińskiego czy ministra Błaszczaka. Narażanie dzieci na śmierć jest po prostu nieludzkie.

Kamiński i Błaszczak próbują nam wmówić, że to okrucieństwo stanowi pokaz siły polskiego państwa. Że w ten sposób dbają o bezpieczeństwo. Jest dokładnie odwrotnie. Ta histeria prawicowych polityków to pokaz paniki i słabości. Gołym okiem widać, że nie mają kontroli nad tym, co się dzieje na granicy. Przypadkowe osoby są przepychane na białoruską stronę, innym udaje się przejść zasieki. Nikt nie rejestruje danych osób, które chcą dostać się do Polski. Stan wyjątkowy nie ochronił granicy – jedyne, co się rządzącym udało, to odgonić dziennikarzy, by ukryć nieudolność przed światem. 

Czy chcemy licytować się z białoruskim dyktatorem na brutalność? Bo z bezpieczeństwem ta polityka ma niewiele wspólnego. Bezpieczna granica to taka, na której nikt nie umiera. Gdzie przestrzega się procedur, rejestruje wszystkie osoby, które chcą ją przekroczyć, zapewnia opiekę medyczną i schronienie na czas sprawdzenia, czy faktycznie są uchodźcami. Ci, którzy uciekają przed prześladowaniem, powinni dostać azyl. Pozostałych odsyła się bezpiecznie do domów. 

Tak postępuje odpowiedzialna władza. Tak się dzieje tam, gdzie korzysta się z wiedzy, doświadczenia i dobrej woli międzynarodowych organizacji humanitarnych. Polska jest dużym europejskim państwem. Żebyśmy byli bezpieczni, nie musimy skazywać dzieci na śmierć z wyziębienia w ciemnym lesie. Wystarczy działać rozważnie, bez histerii, zgodnie z procedurami. Po ludzku.

Super Raport (Goście: Paweł Kowal - KO, gen. Adam Rapacki - były wiceszef MSWiA) Sedno Sprawy: Paweł Soloch
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE