Bocian narobił długów

2018-06-13 13:25

Siedlecka fundacja Grupa EkoLogiczna ma nie lada kłopoty. Ich bocian, którego wędrówkę monitorowali specjalnym nadajnikiem, zaginął w Sudanie. Okazało się, że zamiast boćka Kajtka otrzymali rachunek telefoniczny na 10 tys. zł.

Kajtkowi założono nadajnik w 2017 r., by śledzić trasę jego dalekich podróży. Gdy tylko ptak wyfrunął z Siedlec okazało się, że jest z niego nie lada zawodnik. W sumie przemierzył ponad 6 tys. kilometrów. Ostatni jego trop kończy się w Sudanie, w dolinie Nilu Błękitnego. Najwyraźniej ptakowi bardzo się tam podobało, bo jego nadajnik nie ruszał się z Sudanu aż do końca kwietnia. I nagle sygnał przepadł, podobnie jak Kajtek.

Teraz już wiadomo, że prawdopodobnie bociek zaginął, a jego nadajnik przejęli ludzie. Wyciągnęli kartę i dzwonili jak najęci. - 7 czerwca otrzymaliśmy rachunek telefoniczny na 10 tys. zł. Ktoś zdjął Kajtkowi nadajnik – mówi Ireneusz Kaługa, prezes Grupy EkoLogicznej. Wiadomo, że dzięki karcie z nadajnika ktoś dzwonił aż 20 godzin, a minuta rozmowy w Sudanie kosztuje prawie 10 zł. Fundacja złożyła reklamację.

Setki marek premium i nie tylko! Super zniżki na oryginalne ubrania na stronie VAN GRAAF promocje.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE