Straszliwe groźby pod adresem urzędnika. - Wypier***Won!

2019-04-02 17:39

Sięgające zenitu emocje wywołuje sprawa budowy stacji benzynowej na os Staszica. Gro mieszkańców jest inwestycji przeciwna. Doszło do tego, że nieznani sprawcy grożą urzędnikowi magistratu, który podpisał zgodę na budowę, a prywatnie mieszka na tymże osiedlu. Sprawa trafiła do prokuratury.

anonim do urzednika

i

Autor: Repro Dariusz Dutkiewicz/ Materiały prasowe Anonim podrzucony pod drzwi mieszkania urzędnika

Piekło rozpętało się pod koniec marca podczas spotkania władz miejskich z mieszkańcami osiedla. Były kłótnie, krzyki, żądanie dymisji prezydenta Gorzowa Jacka Wójcickiego. Dzień po spotkaniu jeden z pracowników Urzędu Miasta Gorzowa, który mieszka na osiedlu Staszica znalazł na wycieraczce przed drzwiami swojego mieszkania, kartkę z pogróżkami. To właśnie ten urzędnik podpisał pozwolenie na budowę stacji paliw. Anonim zawierał groźby i wyzwiska. Do tego osoba lub osoby, które go napisały grożą spaleniem mieszkania i samochodu. Głos w tej sprawie zabrał prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki. - Ten pracownik zajmuje się pracami administracyjnymi i sprawami budowlanymi w Urzędzie Miasta Gorzowa. Natomiast treść tego anonimu jest na tyle poważna, że mam nadzieję, że prokuratura na poważnie potraktuje to zgłoszenie i podejmie czynności wyjaśniające. Nie możemy sobie pozwolić na tego rodzaju groźby, bo to jest naprawdę niebezpieczne – powiedział prezydent w rozmowie z portalem gorzowianin.com.

Oto oryginalna i raczej dziwaczna pisownia treści kartki z pogróżkami: "Macie tydzień, by zniknąć z tego osiedla. Nie będziemy tolerować urzędasów na naszym osiedlu. Po tygodniu spalimy to mieszkanie i wasz samochód. Zpier... gdzie pieprz!!! Mamy za sobą prawo i sprawiedliwość, więc możecie sobie iść do sondu, tam też was wypier...! Wont!!!!!!". 

Sprawa została zgłoszona do gorzowskiej prokuratury. - Jeszcze we wtorek do Prokuratury Rejonowej w Gorzowie wpłynęło zawiadomienie dotyczące gróźb karalnych. Sprawie został nadany bieg i została przekazana do policji, która będzie prowadziła postępowanie mające na celu ustalenie autora lub autorów tego anonimu. Takie osoby będą odpowiadały z art. 190 kodeksu karnego, kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkolę podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat – mówi Roman Witkowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gorzowie.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki