Kazimierz Nóżka pracuje w Nadleśnictwie Baligród. Niedawno, podczas rutynowego obchodu lasów w pobliżu wsi Terka, spotkał niedźwiedzia brunatnego. Od razu zorientował się, że to jeden z dwóch misiów żyjących w okolicy, którym leśnicy nadali imiona Leszek i Grześ. Kazimierz Nóżka zapytał: - Grzesiu, czego ty nie śpisz? Zasuwaj spać. Szybko! Niedźwiadek nie zareagował. Leśniczy zawołał więc: Leszek! Wtedy zwierzak energicznie wstał na dwie łapy i z góry popatrzył na rozmówcę. - Boże ty mój… - rzekł ciszej pan Kazimierz, na co miś powrócił na cztery łapy i poszedł w głąb lasu.
Ta rozmowa z niedźwiedziem jest bardzo popularna w Internecie. Oglądający są zachwyceni bliską relacją potężnego misia i leśnika. - Nigdy nie mogę rozróżnić Leszka i Grzesia, to bliźniaki, ale skoro niedźwiadek reaguje, jak wołam do niego Leszek, to na pewno nie spał Lesiu. Widocznie miał w tym roku inne plany - mówi Kazimierz Nóżka.