Toruń. 10-letni Damian: Wyrzucili mnie ze szkoły bo mam HIV

Damian Płócienniczak (10 l.) najpierw nie został przyjęty do żadnego toruńskiego przedszkola (tłumaczono, że nie ma miejsc). Gdy poszedł do obowiązkowej zerówki, jego wychowawczyni robiła wszystko, aby pozbyć się go z klasy. Teraz Damian nie chodzi do szkoły. Gdy rodzice chcieli zapisać go na kurs języka angielskiego, też nie pozwolono mu uczyć się z innymi dziećmi. Damian ma 10 lat i jest wspaniałym chłopcem. Prześladowany jest tylko dlatego, że (nie ze swojej winy) jest nosicielem wirusa HIV.

- Nie można się od niego zarazić przez przypadek. I my jesteśmy na to dowodem. Damian jest z nami od dziesiątego miesiąca swojego życia - mówi Elżbieta Płócienniczak (60 l.), mama chłopca. - Można się zarazić wirusem tylko przez współżycie seksualne albo transfuzję krwi, a nie oddychając tym samym powietrzem - dodaje kobieta.

- Chciałbym chodzić do szkoły razem z innymi dziećmi - mówi ze smutkiem Damian, który blisko 10 lat temu został przez państwa Płócienniczaków adoptowany. Chłopiec ma młodsze rodzeństwo, które jest u innych rodziców. Jego braciszek i dwie siostry mieli więcej szczęścia. Nie są nosicielami wirusa, chodzą do szkoły. - Ja też bym tak chciał - zapewnia Damian.

Patrz też: Weronika Lewicka z "Top Model" została wyrzucona z katolickiego liceum!

Kiedy w zerówce jego wychowawczyni dowiedziała się o wirusie, powiedziała o tym dzieciom. Damian przez to cierpiał, czuł się odrzucony. - Dlatego postaraliśmy się o indywidualny tok nauczania - mówi jego mama

- Dlaczego w Polsce tak się traktuje osoby zakażone!? - pyta rozgoryczony Jan Płócienniczak (60 l.), tata Damiana. - Teraz, kiedy chcieliśmy go zapisać do szkoły językowej, to dyrektorka szkoły, dofinansowywanej z funduszy unijnych, nie zgodziła się, aby Damian uczył się z innymi dziećmi. Zaproponowała indywidualny kurs. Przecież to jest jakiś absurd.

Helena Musiał, lekarz rodzinny państwa Płócienniczaków, jest zbulwersowana: - Nie ma żadnych przeciwwskazań, by Damian nie chodził normalnie z innymi dziećmi do szkoły. To zdrowy, śliczny chłopiec.

Jak atakuje HIV

Wirusem HIV można zarazić się poprzez transfuzję zakażonej krwi, przez łożysko lub krew w trakcie porodu (tak zwane zakażenie okołoporodowe), zakażonym mlekiem matki i przez używanie igieł zanieczyszczonych krwią zakażonych osób.

Ewelina K., dyr. prywatnej szkoły językowej w Toruniu:
- A co ja miałam zrobić? No co? Sama nie wiem, czy zrobiłam dobrze, czy też źle. Nie chcę rozmawiać na ten temat, a już na pewno nie chcę wypowiadać się do mediów.

Grzegorz Żurawski, rzecznik prasowy MEN:
- Zgodnie z ustawą o systemie oświaty każde dziecko ma prawo do edukacji. O tym, czy dziecko mające problemy zdrowotne (niezależnie od rodzaju choroby) może chodzić do szkoły, decyduje lekarz.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki