- Uprawiałam seks regularnie od 16 roku życia, kilka razy w tygodniu i nagle nie miałam orgazmów – mówiła zrozpaczona 45-latka z Norwich. Chodziła od lekarza do lekarza, wszyscy rozkładali ręce, bo sami nie mieli pojęcia co dolega Atchinson. W końcu doszły bóle w kręgosłupie i w nogach. Leczono ją prądem i innymi cudami technikami, ale jak orgazmu nie było, tak się nie pojawił.
W końcu Brytyjka poszła do kolejnego specjalisty, który zdiagnozował u niej trwałe uszkodzenie nerwu w pachwinie. A to oznacza jedną chorobę – zespół ogona końskiego. Nic więc dziwnego, że Atchinson nie krzyczała z rozkoszy w łóżku, skoro miała uszkodzone nerwy rdzenia kręgowego. Swoich lat cierpień nie podarowała jednak nieudolnym doktorzynom, i pozwała ich do sądu. Za brak orgazmu wygrała w sądzie aż 7,3 mln zł!