Sąsiedzki spór o miedzę z księdzem. Duchowny miał święcić płot, interweniowała policja
Nietypowy konflikt sąsiedzki w miejscowości Guiseley w Wielkiej Brytanii! Prawosławny duchowny Anatoli Vihrov i jego żona Elena od 2022 roku nie mogą dojść do porozumienia z 45-letnią sąsiadką Shamaem Burrows. Chodzi o wąski pas ziemi oddzielający ich posesje.
Według kobiety ksiądz bezprawnie zajął fragment jej działki podczas prac w ogrodzie i układania nowego tarasu. Duchowny odrzuca te zarzuty. Utrzymuje, że dysponuje opinią geodety, z której wynika, że sporny teren w większości należy do niego.
Ksiądz święcił płot w szatach liturgicznych. Sąsiadka oskarża go o nękanie
Jak opisuje „Daily Mail”, sąsiedzka awantura przybrała takie rozmiary, że obie rodziny zainstalowały kamery obserwujące swoje posesje. Jedno z nagrań pokazuje księdza, który ubrany w szaty duchownego polewa wodą święconą płot i podjazd sąsiadki. „Przychodzi tutaj w szatach liturgicznych i rozlewa wodę święconą na moim podjeździe” – opowiadała oburzona Burrows. Żona księdza przekonuje jednak, że nie była to żadna próba zastraszenia. „Tak, to była woda święcona. Co jest złego w wodzie święconej? Mój mąż błogosławił to miejsce, żeby zapanował pokój” – wyjaśniała Elena.
W pewnym momencie do konfliktu musiała wkroczyć policja. Sąsiadka duchownego została zatrzymana pod zarzutem uszkodzenia krzewu należącego do jego rodziny. Sprawa znalazła się w sądzie, ale ostatecznie wycofano zarzuty z powodu niewystarczających dowodów.
Burrows skarży się, że przez nieustanne kłótnie nie czuje się swobodnie we własnym domu. Z kolei ksiądz i jego żona zarzucają kobiecie podobne zachowanie. Zapewniają, że nie złamali prawa.
Nic nie wskazuje na szybkie zakończenie sporu. Sąsiadka zamierza zwrócić się do sądu cywilnego, by ten ustalił, gdzie naprawdę przebiega granica działek i do kogo należy sporny kawałek ziemi.