Spis treści
Kopali nastolatka, gdy leżał na ziemi
Do zdarzenia doszło 14 października przed szkołą Heinrich-von-Kleist-Oberschule we Frankfurcie nad Odrą. Jak podał niemiecki portal rbb24, 14-letni uczeń został otoczony przez grupę młodych ludzi. Na nagraniu, które zabezpieczyła policja, widać, jak sprawcy najpierw osaczają chłopca, a następnie zadają mu ciosy i kopnięcia, również w głowę. Atak nie ustaje nawet wtedy, gdy ofiara przewraca się na ziemię i nie jest w stanie się bronić.
Według policji chłopiec doznał obrażeń twarzy. Śledczy uznali krążące w sieci nagranie za autentyczne.
Nagrali pobicie i wrzucili film do internetu
Sprawa odbiła się szerokim echem także dlatego, że zajście zostało sfilmowane z kilku stron. Jak opisują niemieckie media, w nagrywaniu uczestniczyli również sami napastnicy. Film szybko zaczął krążyć w mediach społecznościowych. Policja zaapelowała o nieudostępnianie materiału, przypominając, że rozpowszechnianie treści gloryfikujących przemoc może stanowić przestępstwo.
Według relacji „Märkische Oderzeitung” całe zajście trwało około 30 sekund. Nagranie pokazuje, że w agresji uczestniczyło co najmniej kilku młodych ludzi, podczas gdy inni się przyglądali.
Lokalna rozgłośnia Oderwelle, powołując się na krążące w sieci nagranie, napisała, że według opisu materiału, przed pobiciem miało dojść do żądania oddania jakiegoś przedmiotu. Dziennikarze zaznaczyli jednak, że pełny kontekst nagrania nie został niezależnie potwierdzony i pozostaje przedmiotem śledztwa.
Wśród podejrzanych nastolatkowie z Polski
Policja Brandenburgii poinformowała, że w centrum zainteresowania śledczych znajduje się dziesięciu podejrzanych w wieku od 13 do 15 lat. Odpowiadać mają za niebezpieczne uszkodzenie ciała oraz rozbój. Wśród podejrzanych znajdują się osoby posiadające obywatelstwo niemieckie, polskie, rosyjskie i syryjskie.
Niemieckie służby podkreślają jednak, że śledztwo dotyczy indywidualnej odpowiedzialności konkretnych osób, a nie narodowości sprawców.
Informacja o udziale nastolatków z polskim obywatelstwem zwraca uwagę także dlatego, że w ostatnim czasie w Polsce głośno było o brutalnych atakach w szkołach.
Policja weszła do szkoły
Już dzień po ataku funkcjonariusze przeprowadzili działania w innej szkole, Ulrich-von-Hutten-Oberschule. Część podejrzanych została odnaleziona podczas zajęć lekcyjnych. Jak przekazał rzecznik policji cytowany przez niemiecką agencję DPA, działania podjęto z „niezbędną stanowczością”, aby szybko doprowadzić młodych ludzi przed organy ścigania.
Media informują również, że policja odwiedza rodziny podejrzanych i rozmawia z ich opiekunami.
Władze zapowiadają surowe konsekwencje
Cytowany przez rbb24 brandenburski minister spraw wewnętrznych Jan Redmann zapowiedział szybkie i zdecydowane działania wobec sprawców. Podkreślił, że młodzi ludzie muszą odczuć konsekwencje swoich czynów, a postępowania powinny być prowadzone sprawnie, zgodnie z zasadami niemieckiego prawa dla nieletnich.
Z kolei minister spraw społecznych Brandenburgii René Wilke napisał w mediach społecznościowych, że brutalny atak „napawa go złością”. Polityk wskazał również na możliwość analizowania konsekwencji pobytowych wobec sprawców posiadających obce obywatelstwo.
Burmistrz Frankfurtu nad Odrą Axel Strasser oświadczył natomiast, że miasto nie spotkało się dotąd z taką skalą zorganizowanej przemocy wśród młodzieży i nie zamierza jej tolerować. W najbliższych dniach mają odbyć się specjalne narady z udziałem policji, władz oświatowych i samorządu dotyczące bezpieczeństwa w szkołach.
