Tak mogłaby się zacząć wojna w Europie?! Bunt w Królewcu i starcie NATO z Rosją!

Na Litwie przeprowadzono symulację kryzysową, zakładającą wybuch buntu w obwodzie królewieckim i próbę wciągnięcia NATO w bezpośrednią wojnę z Rosją. Teraz analitycy podali wnioski. Wiadomo, co byłoby kluczowe podczas rosyjskiego ataku!

Widok na Królewiec i rzekę Pregołę. Na wstawce mapa Obwodu Królewieckiego. O scenariuszach wojny przeczytasz na SE.
Autor: Google/ /screen; Zdjęcie ilustracyjne / Materiały prasowe
  • Litewscy eksperci przeprowadzili symulację, badając niebezpieczny scenariusz buntu w Królewcu i próbę wciągnięcia NATO w konflikt z Rosją.
  • Analizowany scenariusz zakładał prowokację na granicy, mającą wywołać pełnoskalową wojnę.
  • Poznaj pilne wnioski z tych ćwiczeń i dowiedz się, dlaczego szybka, skoordynowana reakcja NATO jest kluczowa w obliczu rosnących zagrożeń Moskwy.

O tym, co wydarzyło się na Litwie, poinformowała w poniedziałek, 19 października, stacja Sky News. Analitycy i byli dyplomaci przeprowadzili na Litwie symulację kryzysową, zakładającą wybuch buntu w obwodzie królewieckim i próbę wciągnięcia NATO w bezpośrednią wojnę z Rosją. "Symulacja została zorganizowana na uniwersytecie ISM w Wilnie przez ośrodek analityczny Baltic International Security Centre. Wzięli w niej udział eksperci z Wielkiej Brytanii i innych państw europejskich, którzy wcielili się w role strony rosyjskiej, buntowników oraz poszczególnych państw Sojuszu" - czytamy.

Bunt w Królewcu i pełnoskalowa napaść Moskwy

Scenariusz, który został poddany analizie, zakładał bunt w obwodzie królewieckim, porwanie tamtejszego gubernatora przez buntowników oraz podjętą przez nich próbę wysłania czołgów przez granicę na terytorium Litwy. Celem rebelii miało być zaostrzenie kursu wobec Europy Zachodniej, sprowokowanie NATO i rozpoczęcie przez Moskwę pełnoskalowej wojny. "Scenariusze, w których NATO stoi z boku i nic nie robi, gdy rosyjskie siły wkraczają do państw bałtyckich, to bzdura. Te kraje widzą i słyszą rzeczy, których my nie dostrzegamy. Są bardzo czujne, gotowe i walczyłyby jak szalone. Mają tu sojuszników gotowych do walki od pierwszej minuty i Władimir Putin doskonale o tym wie" – komentuje dla Sky News współorganizator ćwiczeń, brytyjski analityk ds. Rosji Edward Lucas.

Już wiadomo, jak trzeba działać

Jakie są wnioski z tej symulacji? Była wieloletnia rzeczniczka NATO Oana Lungescu mówi wprost: konieczność błyskawicznego działania. "Najważniejsza lekcja to znaczenie czasu – potrzeba robienia rzeczy bardzo szybko i w sposób skoordynowany. Sytuacja rozwija się w mgnieniu oka, bodźce nadchodzą z różnych kierunków, przy niewystarczających informacjach i trudnych decyzjach do podjęcia. Dlatego tak ważne jest, by Sojusz mógł szybko wyciągać wnioski, podnosić gotowość sił i powstrzymywać agresję".

Właśnie te, a nie inne scenariusze nie były analizowane bez powodu. PAP przypomina, że podczas ostatniego spotkania Klubu Wałdajskiego na początku października Władimir Putin groził, że w przypadku zagrożenia dla Królewca Rosja nieuchronnie rozważy użycie wszystkich rodzajów uzbrojenia. Z ustaleń Reutera wynika, że Moskwa przekazała wcześniej NATO nieoficjalny dokument, ostrzegający przed ryzykiem konfliktu jądrowego w razie próby odcięcia obwodu. PAP zwraca także uwagę, że szefowie czeskich (BIS), łotewskich (VDD) i szwedzkich służb ostrzegali na łamach "Guardiana" przed planowanymi przez Rosję prowokacjami pod fałszywą flagą oraz działaniami destabilizacyjnymi na wschodniej flance. 

KIERWIŃSKI: Rosja wchodzi na nowy poziom wojny hybrydowej z całą Europą

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI