- Sondaż Fox News ujawnia historycznie niskie poparcie dla Donalda Trumpa, z zaledwie 36% aprobaty, co stanowi poważne wyzwanie dla jego politycznej pozycji.
- Jednocześnie Trump wzbudza kontrowersje, otwarcie krytykując Zełenskiego i naciskając na Ukrainę, by wstrzymała ataki na rosyjskie rafinerie.
- Dowiedz się, dlaczego te posunięcia budzą oburzenie sojuszników i jak mogą wpłynąć na stabilność międzynarodową.
Trump w tarapatach? Najniższe poparcie w historii
Sondaż Fox News jest bezlitosny. Jak relacjonuje jego wyniki PAP, jedynie 36 proc. respondentów pozytywnie ocenia sposób sprawowania urzędu przez Trumpa, podczas gdy 64 proc. uważa, że robi to źle. Co ciekawe, największy spadek poparcia Trump notuje wśród stosunkowo młodych ludzi, czyli wyborców poniżej 45. roku życia, a także u osób o dochodach gospodarstwa domowego poniżej 50 tys. dolarów rocznie i tych bez wyższego wykształcenia. Jeśli chodzi o sympatyków Partii Republikańskiej, 76 proc. badanych popiera prezydenta, a 23 proc. ocenia go negatywnie. Demokraci natomiast go miażdżą - 98 proc. wyraża dezaprobatę, popiera go tylko 2 proc.
Wyborcy źle oceniają jego walkę z inflacją - pozytywnie oceniło ją tylko 22 procent pytanych, a w zeszłym roku zrobiło to 36 proc. "Dezaprobatę dla działań Trumpa wyraziło 70 proc. badanych w sprawach gospodarczych, 69 proc. w kwestii ceł, 64 proc. w polityce zagranicznej oraz 56 proc. w sprawach związanych z imigracją. Najlepiej ocenianym obszarem pozostaje bezpieczeństwo granic. W tej kwestii opinie podzieliły się po równo: 50 proc. respondentów wyraziło aprobatę, a 50 proc. dezaprobatę" - czytamy. To wszystko dzieje się w cieniu wojny z Iranem, a także wojny w Ukrainie, wobec której Trump zaczyna coraz bardziej otwarcie stawać po stronie Władimira Putina.
"Nie ma logiki w postępowaniu Trumpa"
"Nie ma żadnej logiki w ostatnich posunięciach prezydenta USA Donalda Trumpa" – powiedział premier Finlandii Petteri Orpo w wywiadzie dla "Politico". Chodzi o to, co wydarzyło się w ubiegłym tygodniu, gdy Trump ogłosił porozumienie z Władimirem Putinem w sprawie dostaw rosyjskiego oleju napędowego, a później naciskał na Ukrainę, by wstrzymała uderzenia w rosyjskie rafinerie, oraz ograniczył dostęp Kijowa do danych wywiadowczych i technologii niezbędnych do odpierania rosyjskich ataków.
"Moje przesłanie do niego brzmi: jesteśmy sojusznikami. Należymy do NATO. A co stanowi największe zagrożenie dla NATO? Rosja – i właśnie dlatego nie ma w tym postępowaniu żadnej logiki. Nie mam odpowiedzi, mam wiele pytań" – powiedział Orpo i dodał, że "na miejscu Trumpa nie ufałby Putinowi". "Niebo nad Ukrainą jest otwarte dla Rosji, są tam pociski. Ukraińcy potrzebują większego wsparcia wojskowego, obrony powietrznej. Ponadto sytuacja jest niebezpieczna z powodu najnowszego porozumienia między Trumpem a Putinem" - powiedział jeszcze i podkreślił, że jego zdaniem jednym z powodów zawarcia przez Trumpa porozumienia z Putinem są wybory do Kongresu 3 listopada.