Ma być poważna gra, a nie gierka

2007-10-09 23:04

Pojedynek dwóch najlepszych polskich rozgrywających: Łukasza Żygadły z Pawłem Zagumnym - będzie hitem siatkarskiej ekstraklasy.

- Spokojnie. Spotkanie z AZS-em Olsztyn dopiero na początku przyszłego roku. Kibice muszą uzbroić się w cierpliwość - śmieje się Żygadło (29 lat).

Do drużyny z Kędzierzyna dołączył pod koniec ubiegłego tygodnia. W poniedziałek rozegrał pierwszy mecz w barwach nowego zespołu (wygrana z Płomieniem Sosnowiec 3:1Ę- red.).

- Nie jestem zgrany ze środkowymi. Niekiedy grałem nie w tempo do Marcina Nowaka czy Damiana Domonika - usprawiedliwiał się. - Ale trenujemy razem od niedawna. Dlatego lepiej, że na początek sezonu nie mamy najsilniejszych rywali. Wróciłem do kraju i myślę, że z Żygadłą Polska Liga Siatkówki będzie choć trochę ciekawsza.

Mógł grać w Resovii

Ostatni mecz nasz reprezentacyjny rozgrywający zaliczył 2 miesiące temu podczas turnieju im. Huberta Wagnera.

- Później były mistrzostwa Europy. Tam jednak nie grałem - wzdycha. - A potem pojechałem do żony do Paryża na trzy dni i... czekałem na oferty. Zgłosiło się kilka klubów z Francji i Turcji. Po cichu liczyłem, że odezwą się drużyny z Włoch czy Rosji.

Ostatecznie jednak wylądował w Polsce, chociaż wcześniej twierdził, że to go nie interesuje. Być może, gdyby wcześniej zdecydował się wrócić do kraju, grałby w lepszym klubie.

- Czy w lepszym, to nie wiem - uśmiecha się. - Ale na pewno za trochę lepsze pieniądze. Zgłosiła się do mnie Resovia (w Rzeszowie proponowano mu ponoć kontrakt w wysokości 300 tys. zł - red.). Odrzuciłem propozycję. Ale nie uważam, żeby Kędzierzyn był gorszym klubem od Resovii.

Szybki powrót do formy

Marzenie Żygadły to jak najszybszy powrót do wysokiej formy. Sam zdaje sobie sprawę, ile mu jeszcze brakuje, by prezentować się tak dobrze, jak chociażby dwa lata temu w Rzymie podczas mistrzostw Europy, gdy zastępował na rozegraniu kontuzjowanego Pawła Zagumnego.

- Mecze, mecze i jeszcze raz mecze - dodaje Łukasz. - Wszyscy grali, tylko nie ja. Trenowałem co prawda z AZS-em Częstochowa, ale to były takie gierki. A mnie brakuje poważnej gry. Z każdym kolejnym meczem powinno być lepiej.

Łukasz Żygadło

Ur.: 2.08.1979 r.

Pozycja: rozgrywający.

Wzrost: 201 cm,

waga: 88 kg.

Zasięg w ataku: 345 cm, w bloku: 325 cm.

Kluby: Orion Sulechów, Pamapol AZS Częstochowa, Nordea Czarni Radom, Skra Bełchatów, Polska Energia Sosnowiec,

Panathinaikos Ateny,

Halkbank Ankara, Dynamo Kaliningrad, ZAK S.A. Kędzierzyn-Koźle.

Sukcesy: wicemistrz świata (2006), mistrz Polski (1999, AZS Częstochowa), Puchar Polski (2004,

PE Sosnowiec).

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki