Zapłakana matka codziennie ogląda zdjęcia Krzysztofa i co kilka godzin dzwoni na policję. Ojciec nie odchodzi od okna, w nadziei, że zobaczy go wracającego do domu. Wciąż wierzą, że zniknięcie syna to tylko zły sen, który już niedługo się skończy.
Zmieniła go choroba
- Mając 18 lat, Krzyś zachorował na wirusowe zapalenie mózgu - opowiada Maria Koperwas (60 l.), matka zaginionego. - Przez dwa tygodnie leżał w śpiączce, a później zmienił się nie do poznania. Stał się zamknięty w sobie, zamyślony i unikał kontaktu z ludźmi - dodaje.
Krzysztof jest spokojnym i wrażliwym człowiekiem. Między jego rzeczami rodzice znaleźli wiersze, które pisał w tajemnicy przed wszystkimi. O swoich problemach rozmawiał niechętnie, ale nigdy nie sprawiał wrażenia nieszczęśliwego.
Cała Polska szuka
- Chwytamy się każdej deski ratunku - mówi Michał Koperwas (62 l.), ojciec Krzysztofa. - Jeździmy po całej Polsce, szukając jakiegoś śladu - dodaje. Brat w Chełmie i kuzynka z Łukowa rozwiesili ogłoszenia w swojej okolicy, koleżanki pani Marii szukają go na południu Polski. Również znajomi ze Szczecina robią wszystko, żeby pomóc w odnalezieniu. Rodzice w akcie desperacji odwiedzili już dwóch jasnowidzów, ale ci nie potrafili odnaleźć ich syna.
Krzysztof Koperwas (32 l.) wyszedł z domu 30 listopada ub.r. w środku nocy. Ubrany był w zieloną, długą kurtkę z kapturem i czarną czapkę. Miał niebieskie dżinsy, jasnobrązowe zamszowe buty i mały plecak. Jest wysoki - 185 cm wzrostu, ma piwne oczy i charakterystyczną szramę nad łukiem brwiowym po lewej stronie.
Jeżeli ktokolwiek ma informacje na jego temat, proszony jest o telefon do fundacji Itaka: 0801-247-070, na policję: 022 654-70- -70 lub bezpośrednio do rodziny 0607-788- -322.