WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości opinie Jakubiak: Robienie dzieci to wielka przyjemność

Jakubiak: Robienie dzieci to wielka przyjemność

23.09.2016, godz. 05:00
Jakubiak
foto: Super Express TV

Marek Jakubiak, poseł Kukiz'15 i przedsiębiorca w rozmowie z redaktorem naczelnym "Super Expressu" Sławomirem Jastrzębowskim m.in. o aborcji:

"Super Express": - Zbigniew Hołdys mówi o was, że nie jesteście żadną opozycją, tylko pajacykami na sznurku. No i co?

Marek Jakubiak: - No proszę, jaki błysk intelektu! Nie wiem, skąd się u ludzi bierze to, żeby zamiast coś zrobić, pomóc, zaangażować się, to tylko stoją gdzieś z tyłu i jazgoczą.

- Paweł Kukiz powiedział mu, że jak chce zobaczyć pajaca, to niech zerknie w lustro...

- Ja napisałem do pana Hołdysa zdanie: "najpierw czytamy, potem mówimy, tak, panie Hołdys?". Jesteśmy opozycją, ale mamy własne zdanie.

- To gdzie się nie zgadzacie z tym PiS?

- Na przykład w polityce gospodarczej.

- 500 plus by pan odebrał?

- Z jednej strony natura podpowiada mi, że są podziały ekonomiczne... Ustawa zbudowana tak, że 500 zł może pobierać np. pan Petru, to nieporozumienie. Rolą rodziców jest zbudowanie tak dobrych standardów własnym dzieciom, na jakie nas stać. Jeżeli nas nie stać, to od tego jest 500 plus.

- Ja rozumiem ideę tej ustawy tak, że 500 plus to jest zachęta też dla tych zamożniejszych, by było więcej dzieci.

- Ale dzieci się inaczej robi!

- Motywacje mogą być różne...

- Wszyscy wiedzą, że to jest wielka przyjemność...

- Co?!

- Robienie dzieci (śmiech)! Posiadanie dziecka jest wartością samo w sobie, więc jesteśmy przeciwni kombinowaniu np. przy in vitro. Jeżeli ktoś z jakichkolwiek powodów biologicznych nie może zostać rodzicem, to jesteśmy za tym, żeby mógł zostać.

- Państwo powinno płacić za in vitro?

- Myślę, że nie. To nie jest leczenie, to jest zapładnianie, więc nie ma powodu, żeby wspierać to z podatków.

- Lubi pan Macierewicza?

- On ma wady i zalety...

- Nie o to pytałem...

- Mam dla niego szacunek. Pierwszy od lat powiedział, że armia powinna być uzbrojona w polską broń, o ile jest nowoczesna. Wyciąga te zakłady pracy, dając im zlecenia. Choć za szefem MON ciągną się tabuny urzędników, którzy przez swój oportunizm opóźniają proste decyzje, opóźniając je na lata. Minister Macierewicz powinien się zastanowić, jak się pozbyć tego ogona administracyjnego...

- Działania pana Macierewicza w związku z komisją smoleńską? Słyszałem, że miał udowodnić, że doszło do zamachu...

- Wycofują się z tych tez. Ministerstwo Obrony Narodowej jest jednym z najważniejszych w Polsce, gdyż sytuacja geopolityczna nie jest za ciekawa. Może nie przy naszych granicach, ale wojnę mamy bardzo blisko. Wojna hybrydowa może wybuchnąć w każdym miejscu Polski. I angażowanie się ministra w takie akcje emocjonalne dotyczące zamachu...

- Minister traci autorytet?

- Hm...

- Przez pana Misiewicza traci autorytet?

- Misiewicz to wynik nie tylko działań ministra obrony...

- Co pan tak broni ministra Macierewicza?

- Misiewicz to wynik istnienia gabinetów politycznych. Od dawna o tym mówiliśmy i zbagatelizowali to wszyscy: PiS, PO, Nowoczesna. Pół miliarda na ludzi, którzy noszą teczki!

- To są partyjne łupy.

- Postrzegam to jak zwykły człowiek. Wygłodniali ludzie dorwali się do stołu pełnego jadła...

- Mówiono, że jakiś czas temu słychać było głośny kwik, bo innych od koryta odrywano.

- Już dawno temu połączono władzę ustawodawczą i wykonawczą. To powinny być odrębne władze! Sejm powinien pisać ustawy, co rząd powinien robić. Tymczasem to rząd mówi Sejmowi, co powinien napisać! Kto inteligentny napisze ustawę, żeby z niej wynikało, że musi się bardziej wziąć do roboty?! Nie ma takiej opcji.

- Słyszał pan, że żołnierze biją policjantki?

- Zbulwersowała mnie sytuacja, w której dowództwo podjęło natychmiast postępowanie w celu natychmiastowego usunięcia ich ze służby wojskowej.

- Już chyba ich usunęli.

- To bardzo źle!

- Dlaczego źle?! Broni pan oficerów, którzy się napili, nie potrafili zachować i jak przyjechała policja, to podobno pobili dwie policjantki. Kogo pan broni, panie pośle?!

- Wezwani byli przez barmana, który uważał, że za głośno się zachowują...

- Barmana, który nie chciał im sprzedać alkoholu, a oni na to: co jest, nam nie sprzedasz?!

- Wojskowi są trochę inni...

- Trochę inni...

- Mamy do czynienia z bojowymi oficerami, którzy byli na kilku misjach, nad ich głowami latały pociski... Wszystkim tym, którzy ich krytykują, radzę posiedzieć i usłyszeć świst kul...

- Naprawdę broni pan kogoś, kto nie potrafił się zachować?

- Kto to stwierdza? Internetowy jazgot?

- Stwierdza komisja. Panie mają obdukcję.

- I co z tych obdukcji wynika?

- Złamana kość ręki...

- Nie mają złamanej kości ręki...

- Palec mają złamany...

- Wszyscy?!

- No nie wszyscy.

- Dwóch z tych oficerów miało 1,2 promila we krwi. We Francji 0,8 uprawnia do jazdy samochodem! Jeden z nich faktycznie miał powyżej 2 promili. Wojsko ma swój kodeks honorowy...

- A co to za kodeks? Szarpią się z kobietą!

- Nie wierzę w takie cuda, że policjantka nie wiedziała, kim oni są! To jest tylko Giżycko, żołnierze z rodzinami są połową ludności. Może tu wchodzą w grę jakieś animozje. Wizyta wiceministra obrony następnego dnia w Giżycku świadczy, że coś tam jest nie tak. Kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy i nie ma problemów. Skąd ta nagonka?!

- Nagonka?

- Cztery pojemniki gazu wypsikać w oczy?! Chciałbym mieć pewność, że z oficerów nie wykreuje się potworów. Wie pan, że są szkoleni przez ileś lat.

- Wiem. I wymagałbym, żeby byli w stanie powstrzymać emocje i umiejętności, choć alkohol w środku podpowiada im co innego... Zostawmy to, przejdźmy do PO. Rozpada się, nawet poseł Niesiołowski odszedł i mówi, że przestaje być demokratyczna...

- Platforma szarpie się wewnątrz i na zewnątrz ze wszystkimi... To skutek przegranej walki o władzę...

- Chodzi mi raczej o Grzegorza Schetynę. Mógłby scalić opozycję? Czy raczej jest człowiekiem od destrukcji?

- Ich nieszczęściem jest to, że gubią gdzieś po drodze Polskę. Miał być PO-PiS, nie było, i zaczęli się nienawidzić. I dzisiejsza agresywna postawa PiS jest wynikiem szkolenia, które zafundowało im PO przez 8 lat!

- Odreagowują?

- Platforma robiła to w białych rękawiczkach, totalnie dyskryminując PiS w Sejmie. Lekceważenie, nagonki na PiS. I teraz mamy zemstę. To może i jest uprawnione, ale kiedy to się wyciszy? I jako Kukiz'15 pokazujemy, że musimy zmienić konstytucję, żeby obywatel więcej mógł czynnie zarządzać państwem.

- Jeden z liderów Nowoczesnej, pan Rabiej, mówi: jestem gejem. A pan był trochę specjalistą od gejów...

- Nie interesuje mnie, z kim pan Rabiej śpi, w co wierzy... Jest sympatycznym człowiekiem. Tak jak pan Biedroń. Czy ja muszę się zastanawiać z kim oni śpią? Tu solidaryzuję się z panem Petru, który powiedział, żeby się z tym nie obnosić...

- Mówię o tym też dlatego, że pan Rabiej powiedział, że w otoczeniu Donalda Tuska był gej i pan Tusk go usunął, bo nie chciał, żeby to zostało ujawnione.

- O czym my tu rozmawiamy? Homoseksualiści byli, są i będą, wiadomo już dziś, że homoseksualizmu to kwestia wychowania.

- Powinniśmy zmienić prawo o aborcji?

- Nie. Pamiętam, co działo się na początku lat 90., i ten kompromis, będący bardzo restrykcyjną ustawą, powinien pozostać. Sprawa aborcji zawsze wybucha, kiedy zaczynają się problemy gospodarcze.

Zobacz także: Mirosław Skowron: Mistrzowie Europy w strzelaniu w stopę

Źródło: Super Express TV
autor: Rozmawiał Sławomir Jastrzębowski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej wiadomości
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: