Sędzia ze Szczecina WYZNAJE: nie chciałem kraść części do wiertarki

2017-02-15 3:00

Sędzia Sądu Okręgowego w Szczecinie Paweł M., o którym pisaliśmy, że został odsunięty od orzekania za kradzież części do wiertarek, zarzeka się, że jego zamiarem wcale nie było przywłaszczenie narzędzi. Ale sędzia już usłyszał zarzuty uchybienia godności urzędu.

sąd, sędzia, wymiar sprawiedliwości

i

Autor: Wojciech Jargiło wymiar sprawiedliwości

Przypomnijmy, wczoraj opisaliśmy, jak sędzia szczecińskiego sądu w połowie ubiegłego roku ukradł ze sklepu łącznik wiertarki za 95 zł. Złapała go ochrona, a policja wlepiła mu 100 zł mandatu. Po zdarzeniu poszedł do kasy i zapłacił za wcześniej skradziony towar. Paweł M. zapewniał nas w emocjonalnym piśmie, że nie miał złych zamiarów. "Nie było moim zamiarem dokonanie kradzieży, co będę starał się wykazać w toku postępowania dyscyplinarnego" - napisał w oświadczeniu. Na razie swoich przełożonych nie przekonał. - Sędziemu przedstawiono zarzuty uchybienia godności urzędu przez popełnienie wykroczenia. 8 lutego prezes Sądu Okręgowego w Szczecinie zarządziła zawieszenie sędziego w czynnościach na miesiąc, uznając, że jego czyn godzi w powagę sądu - informuje nas rzecznik prasowy szczecińskiego sądu Tomasz Szaj. W sprawie sędziego toczy się postępowanie dyscyplinarne.

Zobacz: Adwokat uczestnika wypadku z Szydło: Kierowca fiata został ZMANIPULOWANY

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki