Spis treści
Atak nożem przy ulicy Karmelickiej w Warszawie
Zgłoszenie, które wpłynęło do stołecznych funkcjonariuszy w sobotę, 11 kwietnia przed południem, dotyczyło domowej awantury. Jak sprecyzowała podkomisarz Monika Kaczyńska z Komendy Stołecznej Policji, to właśnie ten krwawy incydent postawił służby na nogi.
„29-letnia kobieta została dźgnięta ostrym narzędziem i trafiła do szpitala” - przekazała policjantka.
Poszkodowana doznała niezwykle groźnych obrażeń i aktualnie trwa walka o jej życie. Agresorem okazał się 28-letni obywatel Ukrainy, który po zadaniu ciosów spróbował schronić się w innym lokalu na terenie tego samego bloku. Szybka interwencja mundurowych doprowadziła do jego odnalezienia i natychmiastowego ujęcia. Okoliczni mieszkańcy są wstrząśnięci zdarzeniem. Wbrew wcześniejszym nieoficjalnym pogłoskom, poszkodowana prawdopodobnie nie pochodzi z Ukrainy.
- On ją dźgnął nożem w szyję, wtedy ona wybiegła z mieszkania do sąsiadki i wezwała pomocy - relacjonuje pani Jagoda (74 l.), która mieszka w bloku obok.
Zatrzymany 28-latek w szpitalu psychiatrycznym. Śledztwo prokuratury
Okoliczności oraz przyczyny tej brutalnej napaści są przedmiotem intensywnego dochodzenia, które policjanci prowadzą pod ścisłym nadzorem prokuratury. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Piotr Antoni Skiba, przekazał informację, że zatrzymany napastnik przebywa aktualnie w zamkniętej placówce psychiatrycznej. Organy ścigania zaplanowały na poniedziałek szereg czynności procesowych z udziałem 28-latka. Mężczyzna ma zostać oficjalnie przesłuchany, a śledczy najprawdopodobniej przedstawią mu zarzuty.
Celem służb jest kompleksowe wyjaśnienie motywów sprawcy, który bezlitośnie zaatakował partnerkę w lokalu w Śródmieściu, burząc spokój na tym zazwyczaj cichym osiedlu.