WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polska warszawa Odpowiedzialny rodzic płaci odc. 3: Płacę, bo kocham

Odpowiedzialny rodzic płaci odc. 3: Płacę, bo kocham

26.10.2016, godz. 00:00
Odpowiedzialny rodzic płaci odc. 3: Płacę, bo kocham
foto: Materiały prasowe

Polacy są mistrzami w unikaniu płacenia alimentów. Już milion dzieci w Polsce czeka na pieniądze od niesolidnych rodziców, którzy mimo wyroku sądu nie chcą płacić na ich utrzymanie. Dłużnicy skutecznie uchylają się od tego obowiązku, a pomaga im w tym przyzwolenie społeczne. Nie powinniśmy tolerować takiego zachowania, musimy głośno oburzać się, gdy ktoś z rodziny, kolega lub pracownik nie płaci alimentów. Trzeba jasno powiedzieć –niepłacenie alimentów to okradanie własnych dzieci.

Długi alimentacyjne wyniosły na koniec września br. ponad 9,4 mld zł, a liczba dłużników stale rośnie i sięga już 300 tys. osób. Średnio każdy z nich jest winien aż 33, 1 tys. zł. Rekordzista ma do spłacenia prawie pół miliona zaległych alimentów - podaje BIG InfoMonitor. Najwięcej dłużników alimentacyjnych mieszka w województwach:

• śląskim,
• mazowieckim
• dolnośląskim.

Średnia wartość zobowiązania z tytułu niezapłaconych alimentów przypadająca na jednego dłużnika alimentacyjnego systematycznie rośnie. Od końca czerwca do końca września 2016 roku wzrosła do 33 160 zł. Średnie zadłużenie zwiększyło się w ostatnim kwartale we wszystkich województwach – wynika z raportu BIG InfoMonitor. Nadal najwyższe jest w Lubelskiem i wynosi teraz 37 917 zł. W kolejnych czterech województwach: kujawsko-pomorskim, świętokrzyskim, pomorskim i małopolskim przekracza 35 tys. zł.

Milion dzieci czeka na alimenty

Najbardziej zadłużoną osobą w Polsce z powodu niepłaconych alimentów okazał się 46-letni mężczyzna z województwa małopolskiego. Jego dług alimentacyjny dochodzi do 454 tys. zł. Kolejny Rekordzista mieszka na Lubelszczyźnie i winny jest dziecku ponad 424 tys. zł. Wśród dłużników alimentacyjnych Zdecydowanie przeważają mężczyźni (ponad 95 proc.). Najczęściej na dzieci nie płacą ojcowie w wieku 35-44 lat (prawie 37 proc.) oraz w wieku 45-54 lat (ponad 30 proc.). Niepłacenie alimentów to w Polsce ogromny problem. Szacuje się, że rodzice nie łożą na utrzymanie około miliona dzieci. – Nazywamy to polskim wstydem. Przy tym ściągalność alimentów w Polsce wynosi niecałe 20 proc. podczas gdy w Wielkiej Brytanii 86 proc., a w Szwecji ponad 90 proc. Mamy milion dzieci, które nie otrzymują w określonym czasie pieniędzy od rodzica, który powinien płacić. – mówi Sławomir Grzelczak, prezes Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor.

Ważne! Średnio każdy dłużnik alimentacyjny winien jest ponad 33 tys. zł!

Dlaczego nie płacą?

Nie zawsze dlatego, że nie mają z czego płacić, że mało zarabiają lub nie pracują albo mają problem z alkoholem. Na liście dłużników alimentacyjnych są nie tylko biedni, bezrobotni i alkoholicy, ale nie brakuje też osób zamożnych, na wysokich stanowiskach. Nie rozumieją, że nie biorą rozwodu z dzieckiem i nadal są nieodpowiedzialni. Niesolidni rodzice chwytają się różnych sposobów i wymówek, by nie płacić alimentów na swoje dzieci. Komornikom trudno wyegzekwować zasądzone kwoty, bo alimenciarze potrafią skutecznie ukrywać swoje dochody. Pracują na czarno, dogadują się z szefem, przepisują majątek na inne osoby, od czasu do czasu przekazują na rzecz dziecka symboliczne kwoty tylko po to, by nie trafić do więzienia za uporczywe uchylanie się od płacenia alimentów.

Tłumaczą, że nie płacą, bo podejrzewają, że matka wydaje pieniądze z alimentów na siebie zamiast na dziecko. Komornicy często słyszą, że samochód, którym jeździ dłużnik jest pożyczony od kolegi, a komputer, który chcą zająć należy do rodziców. Szczególnie oburzające jest to, że niektórzy pracodawcy w imię fałszywie pojętej solidarności pomagają ukrywać zarobki dłużników, gdy komornik stara się wyegzekwować zasądzone alimenty – np. płacą „pod stołem". Badanie „Moralność finansowa Polaków" pokazuje, że w Polsce panuje atmosfera sprzyjająca uchylaniu się od obowiązku płacenia alimentów, że rodacy nie potępiają tych, którzy krzywdzą i okradają własne dzieci. Z badania wynika, że prawie co czwarty Polak (23,2 proc.) „usprawiedliwia częstą zmianę rachunków bankowych, by uniknąć zajęcia pieniędzy przez komornika". Jeszcze więcej rodaków (28,3 proc.) „nie miałoby skrupułów przepisując majątek na rodzinę, by uciec przed wierzycielem" i aż 35 proc." mogłoby wytłumaczyć pracę na czarno, aby uniknąć ściągania długów z pensji".

Dariusz „Tiger" Michalczewski, bokser, były mistrz świata, przez lata płacił alimenty na dwóch synów z pierwszego małżeństwa i byłą żonę

Jeśli ktoś nie płaci alimentów jest po prostu nieodpowiedzialny. Dla mnie to jest absurdalne zachowanie. Jeśli ktoś zarabia i ma dziecko, to powinien je utrzymywać. Bez względu na to czy rodzice mieszkają razem czy osobno. Nie wiem, dlaczego mężczyźni tego nie robią, w szczególności, że zarabiają, a alimenty płacą adekwatne do swoich zarobków. Również płaciłem alimenty i to nie małe, ale zarabiałem i wiedziałem, że to mój obowiązek. Moje dzieci były na mnie złe, za to co się wydarzyło między mną i ich mamą, ale płaciłem, nawet jak przestałem boksować i nie zarabiałem już tyle co na początku.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: