Super Express» Wydarzenia» Kronika kryminalna» Pościg za Piotrem S. liderem zespołu disco polo Adonis skończył się dachowaniem. ADONIS, alkohol, Disco polo, kontrola drogowa, piotr s, wypadek, dachowanie, wypadek samochodowy

Pościg za Piotrem S. liderem zespołu disco polo Adonis skończył się dachowaniem

To cud, że nikt przez niego nie zginął. Piotr S., lider grającego disco zespołu Adonis, nie zatrzymał się do kontroli drogowej, a swoją ucieczkę przed policją zakończył dachowaniem. Okazuje się, że to wcale nie pierwszy kontakt muzyka z drogówką. Cztery lata temu piosenkarz prowadził samochód pod wpływem alkoholu!

- Teraz jeszcze nie wiemy, czy był pijany. Czekamy na wyniki badań krwi, bo zatrzymany odmówił dmuchania w alkomat - mówi st. sierżant Karolina Górzna z Komendy Policji w Czarnkowie (woj. wielkopolskie).

Gdy funkcjonariusze z drogówki postanowili zatrzymać do rutynowej kontroli renaulta Piotra S., zegary pokazywały północ. Muzyk nie zamierzał jednak hamować. Wcisnął gaz do dechy i zaczął uciekać. Policjanci ruszyli w pościg. Dopadli uciekiniera po kilkunastu kilometrach. - W Kuźnicy Czarnkowskiej kierowca zjechał z drogi i dachował - mówi st. sierż. Karolina Górzna.

Piotr S. miał dużo szczęścia. Z wypadku wyszedł praktycznie bez szwanku. Dlaczego próbował zbiec policjantom? Tego nie chciał nam powiedzieć. - Jak każdy popełniam błędy - stwierdził jedynie.

Jak się dowiedzieliśmy, wokalista zespołu Adonis jest dobrze znany miejscowej policji. Cztery lata temu został złapany za jazdę pod wpływem alkoholu. Miał nawet zabrane prawko.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij nk udostepnij
Najnowsze plotki i skandale zawsze z Tobą. se.pl na komórce i tablecie!
Najczęściej komentowane
se app Pobierz na iPhone Pobierz na iPad Pobierz na Androida