Koniec darmowego ładowania na "niebieskim szlaku". Korzystanie z ładowarek LOTOS będzie płatne

2020-01-24 19:27 Maciej Lubczyński
Ładowarka LOTOS
Autor: LOTOS Ładowarka LOTOS

Może i trzeba będzie płacić za ładowanie auta elektrycznego, ale cena ma być atrakcyjna, a do każdego ładowania kawa za złotówkę. Tak Lotos obwieszcza koniec bezpłatnego "niebieskiego szlaku". Od kiedy należy się spodziewać opłat i ile wyniosą?

Kończą się testy "niebieskiego szlaku". Od 27 stycznia 2020 roku, ładowanie samochodów na stacjach LOTOS będzie płatne. Stawka wyniesie 24 zł, bez względu na długość ładowania oraz ilość pobranej energii. W porównaniu do innych operatorów, którzy za ładowanie życzą sobie opłaty, ta kwota rzeczywiście nie wydaje się wysoka. 12 stacji na trasie Warszawa-Trójmiasto działało w programie pilotażowym. Jaka przyszłość czeka niebieski szlak?

Sprawdź takżeSamochód elektryczny z dopłatą. TOP 10 modeli - LISTA, CENY, PORÓWNANIE

Koncern zapowiada budowę kolejnych stacji ładowania, a pierwsze z nich mają stanąć jeszcze w tym roku. Mają być ulokowane rownież na południu kraju i pozwolą na podróżowanie autostradami i drogami ekspresowymi po całym kraju. Jeszcze bardziej ambitnie brzmi cel na 2022 rok, który zakłada postawienie 130 punktów na terenie Polski. LOTOS chce pójść za ciosem, tłumacząc się zadowalającymi wynikami z okresu testowego. W ciągu pierwszego roku funkcjonowania Niebieskiego Szlaku zarządzająca stacjami spółka LOTOS Paliwa odnotowała około 9,5 tys. ładowań, z czego ponad 2300 przypadło na miesiące wakacyjne - lipiec i sierpień.

Ładowarki LOTOS mają całkowitą moc 150 kW. Moc przyłącza elektroenergetycznego jednej stacji ładowania dzielona jest na 4 popularne złącza: 2 x 50kW (CHAdeMO + CCS), 2 x 22Kw (Type 2). Uruchomienie pierwszych ładowarek odbyło się pod koniec 2018 roku - pilotażowy program trwał więc nieco ponad rok.