Co czwarte auto wyjeżdżające z salonu w 2016 roku było SUV-em. Sam Ford tylko w tym segmencie zaliczył wzrost na poziomie 30%. Nic więc dziwnego, że do oferty wskakuje kolejny model. Wcześniej EcoSport oferowany był na wybranych rynkach zachodnich. Teraz, po wycofaniu B-Maxa i wydaniu 200 milionów euro na modernizację zakładu w Rumunii, można liczyć na obecność tego auta w Polsce.
Polecamy: TEST Ford Ka+ 1.2 Ti-VCT 82 KM Trend Plus: przejaw rozsądku
EcoSport mocno nawiązuje do większych braci – Kugi i Edge’a – i oferowany będzie w 12 kolorach. Jak na tak małe auto może mieć spore felgi, liczące nawet 18 cali, oraz zamontowane na tylnej klapie koło zapasowe. Samochód będzie oferowany również w usportowionej linii ST-Line z innymi zderzakami i programi, lakierowaniem dachu czy lusterek. W środku takie pojazdy otrzymają unikalną kierownicę oraz wyjątkowe fotele.
EcoSport pojawi się na drogach z litrowym silnikiem EcoBoost o mocy 100, 125 oraz 140 koni mechanicznych. Jednostki wysokoprężne reprezentować będzie nowy motor 1.5 EcoBlue o mocy 125 koni mechanicznych, które trafią na wszystkie koła! Napęd jest w stanie przerzucić na tylną oś 50% momentu w ciągu 20 milisekund (to kilkadziesiąt razy szybciej niż trwa mrugnięcie oka).
Na pokładzie Forda EcoSport znajdziemy nowy system multimedialny SYNC 3, dziesięć głośników, podgrzewaną kierownicę czy nastrojowe oświetlenie wnętrza. Auto pojawi się oczywiście na salonie samochodowym we Frankfurcie, a w salonach zobaczymy je jeszcze w tym roku.