Uciekał BMW przed policją. Efektownie wylądował w rowie pełnym wody!

2018-06-04 11:30

Uciekanie przed policją nigdy nie jest dobrym pomysłem. Kary za to są bardzo surowe. Poza tym pośpiech za kierownicą jest złym doradcą. W stresie i pod presją "kogutów" migających we wstecznym lusterku, łatwo o pomyłkę i stłuczkę. Kierowca BMW uciekając przed policją z błahego powodu skończył... w rowie melioracyjnym

W niedzielę 3 czerwca policjanci z oświęcimskiej drogówki w ramach akcji "Boże Ciało 2018" pilnowali bezpieczeństwa w ruchu drogowym na drodze wojewódzkiej 949, biegnącej przez miejscowość Zasole w Gminie Brzeszcze.

Tuż przed godziną 15 funkcjonariusze dali sygnał do zatrzymania się jadącemu z nadmierną prędkością kierowcy czarnego BMW. Pojazd nie zatrzymał się, więc funkcjonariusze natychmiast ruszyli w pościg, używając sygnałów uprzywilejowania. Kierowca, chcąc zgubić radiowóz nie zważał na przepisy drogowe, stwarzając zagrożenie zarówno dla podróżujących z nim pasażerów, jak i dla innych uczestników ruchu drogowego.

Po kilku minutach niebezpiecznej jazdy kierowca wjechał na trasę biegnącą z Kęt do Oświęcimia. Następnie postanowił skręcić w boczną uliczkę, ale stracił panowanie nad pojazdem. Auto wpadło do rowu i szybko wypełniło się wodą. Policjanci zachowując względy bezpieczeństwa błyskawicznie przystąpili do akcji ratunkowej i pomogli wydostać się z samochodu kierowcy oraz trójce jego znajomych (w wieku od 14 - 18 lat).

BMW w rowie melioracyjnym

i

Autor: Policja/ Materiały prasowe BMW w rowie melioracyjnym Link: Powiększ zdjęcie

Żadna z podróżujących BMW osób nie doznała obrażeń ciała. Na miejsce zostali wezwani strażacy, którzy wydostali auto z wody. Kierujący pojazdem 21-letni mieszkaniec powiatu chrzanowskiego został zatrzymany i przewieziony do oświęcimskiej komendy policji. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości nie wykazało alkoholu w jego organizmie.

Błahy powód

Jak się okazało, powodem dla którego młody mężczyzna nie zatrzymał się do kontroli drogowej, był brak dowodu rejestracyjnego od BMW. Policjanci zatrzymali kierowcy prawo jazdy, które posiadał od niespełna trzech miesięcy. Za podjętą w ułamku sekundy lekkomyślną decyzję o niezatrzymaniu się do kontroli drogowej mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki