Wjechał w płot, po czym uciekł i schował się za składem drewna

2019-09-10 13:04 Rafał Mądry
Po pijaku wjechał w płot i uciekł
Autor: Policja Po pijaku wjechał w płot i uciekł

Choć dużo mówi się i pisze o pijanych kierowcach, to do wielu zmotoryzowanych wciąż nie przemawiają mocne obrazy z wypadków i widmo poważnych konsekwencji. Świeżym tego przykładem jest 23-latek z woj. lubelskiego, który prowadząc Audi 80 na podwójnym gazie, wjechał w ogrodzenie posesji.

W nocy z piątku na sobotę (z 6 na 7 września) świdniccy policjanci otrzymali zgłoszenie, że w miejscowości Częstoborowice doszło do wypadku osobowego Audi. Mężczyzna prowadzący pojazd uderzył w ogrodzenie posesji. Samochód utknął, a jego kierowca uciekł pieszo.

Sprawdź: Zasnęła prowadząc motorower. Łatwo domyślić się dlaczego

Policjanci po zjawieniu się na miejscu zdarzenia zastali przy aucie kobietę, która była pasażerką Audi. Okazała się nią matka kierowcy, mieszkanka gminy Rybczewice. Co stało się z kierowcą? Ten schował się przed mundurowymi na sąsiedniej posesji za składem drewna. Policjantom udało się go jednak odnaleźć i przeprowadzić badanie alkomatem. Kontrola wykazała w organizmie 23-latka ponad 2,5 promila alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Jego sprawą teraz zajmie się sąd.

Przypominamy, że kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości podlega surowej karze. Sąd obligatoryjnie orzeka świadczenie pieniężne w wysokości nie mniejszej niż 5 tys. zł (przedział od 5000 zł do 100 000 zł) oraz może ograniczyć bądź pozbawić wolności nawet do lat 2.