Gdy mróz odpuszcza, każdy kierowca powinien to zrobić. Twój samochód Ci za to podziękuje

Myjnia bezdotykowa, mycie samochodu
Autor: Rafał Mądry Myjnia bezdotykowa, mycie samochodu

W wielu miejscach Polski temperatury robią się już dodatnie, a to oznacza, że biały puch wkrótce zamieni się w błoto i breję. Kiepski czas na mycie samochodu? Nie do końca! Choć zimowe warunki sprawią, że nasz samochód szybko się pobrudzi, warto już teraz wybrać się do myjni i spłukać sól z naszego wozu. Nie każdy wie, jak to zrobić.

Temperatura na plusie oznacza, że na drogach będzie naprawdę brudno. Po obfitych opadach śniegu, w wielu miejscach kraju czeka nas przynajmniej kilka dni dodatniej temperatury i choć intuicja podpowiada inaczej, jest to dobry moment na mycie samochodu. Jeśli jeździliśmy w ostatnich dniach po drogach posypanych solą, powinniśmy jak najdokładniej usunąć ją z naszego auta. 

Sprawdź: Nie odśnieżysz auta - możesz dostać mandat! Policja przypomina, że "wizjer" nie wystarczy

Wydawać by się mogło, że rdza to problem posiadaczy starych samochodów. Nie zawsze tak jest - zdarza się, że nowe modele i kilkuletnie auta potrafią pokrywać się rdzawym nalotem, nawet jeśli nie jest on widoczny już na pierwszy rzut oka. Najczęściej, "ruda" atakuje od spodu i w zakamarkach. Oczywiście, najlepiej byłoby wybrać się do myjni ręcznej, nałożyć wosk i zlecić dokładną kosmetykę, ale nie każdy ma na to czas i miejsce w domowym budżecie. Na szczęście, proste zabiegi, za które nasz samochód w przyszłości nam podziękuje, możemy wykonać sami. Jak się do tego zabrać?

Mycie na myjni bezdotykowej

Przede wszystkim, upewnijcie się, że nie ma już mrozu. Ujemne temperatury sprawią, że woda w zakamarkach zamarznie, a tego powinniśmy bezwzględnie unikać. Dobrze jest też mieć garaż, by wciąż mokry samochód nie zamarzł np. po mroźnej nocy. Jeśli prognozy pogody mówią, że atak zimy tymczasowo jest już za nami, możemy śmiało wybrać się na myjnię bezdotykową.

Samochód na myjni bezdotykowej
Autor: Jan Guss-Gasiński Samochód na myjni bezdotykowej

Oprócz dokładnego spłukania nadwozia, warto zwrócić szczególną uwagę na nadkola i błotniki, rzecz jasna od ich wewnętrznej strony. Zgromadzona tam sól potrafi tygodniami i miesiącami zalegać we wnękach, przyczyniając się do powstawania korozji. Dobrze jest więc zajrzeć lancą w miejsca, które zwyczajnie omijamy. Warto także dosłownie i w przenośni pochylić się nad podwoziem, ze szczególnym uwzględnieniem progów, ich końcówek, a także elementów tylnego zawieszenia. Nie powinniśmy natomiast kierować strumienia wody prosto pod silnik - nie każde auto ma osłonę od strony podwozia, która zapobiega zalaniu, a skutki zamoknięcia elementów znajdujących się pod maską, mogą być kosztowne. Wielu właścicieli starszych modeli Fiata już się o tym przekonało.

Sól na drogach wciąż zalega i parę dni dodatniej temperatury nie zmieni tej sytuacji. Ważne jest jednak, by nie pozwolić temu związkowi chemicznemu przebywać zbyt długo na naszym aucie. Spłukanie soli to niedrogi zabieg, który może przynajmniej oddalić perspektywę kosztownego remontu blacharskiego.

mycie auta zimą
Autor: Robert Zalewski
Najnowsze