Saab 9-3 Sportsedan

2004-12-13 16:37 Jarosław Zabiega

Historia Saaba rozpoczęła się w 1937 roku od... budowy samolotów wojskowych.

Saab 9-3 ma piękną, męską historię. Złotymi zgłoskami i orderami zapisaną.

SAAB B17 miał całkowicie metalową, półskorupową konstrukcję, łączoną nitami, z wpuszczanym łbem. Posiadał podwozie chowane w specjalne owiewki pod skrzydłami, co zwiększało wytrzymałość płata nośnego i umożliwiało wykorzystanie B17 do bombardowania z lotu nurkującego. Takich cudów dokonywał dziadek naszego bohatera podczas wojny. Wnuczek spokorniał. 9-3 aero nie nurkuje wcale, nawet podczas hamowania...

Pierwszy bombowiec B17 wzbił w powietrze swoje wielotonowe cielsko w 1940 roku. Gdy w 1945 popyt na bomby znacznie zmalał, w Szwecji zaczęto myśleć o produkcji samochodów. W roku 1947 z taśmy produkcyjnej zjechał pierwszy samochód osobowy - saab 92, który zaprojektowali i zbudowali inżynierowie znający się wyłącznie na produkcji samolotów. Na szczęście wiedzieli, co robią. Dzięki lotniczym doświadczeniom model 92 miał wyjątkowo aerodynamiczny kształt nadwozia, a do tego przedni napęd - w tamtych czasach rzadkość większa nawet niż doskonały współczynnik oporu powietrza. Auto wyposażono w dwusuwowy, dwucylindrowy silnik o mocy 25 KM.

Testowane przez nas aero tylko turbiną zagwizdało na wspomnienie o przodku. Zdecydowanie bardziej utożsamia się z dziadkiem-płatowcem. Nie nurkuje, ale lot koszący ulicami Warszawy przychodzi mu z łatwością, co daje mnóstwo radochy pasażerom. Zaawansowane systemy pokładowe, rozbudowany komputer i deska rozdzielcza rodem z grippena sprawiły, że każdy czuł się tu jak pilot. Nie bombowca jednak, a szybkiego i zwrotnego myśliwca. Dlatego nikogo nie zdziwiło, że aero kosztuje tyle, co mała awionetka.

Widzę w nim siebie

Robert Kutrowski ze Zgorzelca, 33 lata, bezrobotny, jeździ fordem escortem

Wygląd - 5 pkt

Wspaniały. Ponieważ na szczęście nie jest tak kanciasty, jak inne produkowane obecnie auta. Kantom mówię: nie! Do pełni szczęścia zabrakło jedynie przyciemnianych szyb.

W kabinie - 5 pkt

Kogo bym widział w tym aucie? Oczywiście siebie, ale pod warunkiem, że miałbym akurat wolne ćwierć miliona złotych. Jak na kompaktowe auto jest tu bardzo dużo miejsca, ale co najważniejsze, piekielnie tu elegancko. Wolałbym jednak trochę ciemniejszą skórę.

Za kierownicą - 5 pkt

Przede wszystkim czułem się komfortowo. Tego się właśnie spodziewałem po tym aucie. Liczba przycisków i przełączników na desce rozdzielczej może przyprawić każdego o zawrót głowy. Ale to kwestia przyzwyczajenia. Bardzo przydatną funkcją jest asystent parkowania, bo do tyłu kiepsko widać ze względu na dość wysoki bagażnik. Dzięki sondom umieszczonym na zderzaku można jednak samochód zaparkować na przysłowiową "bibułę".

Silnik - 5 pkt

Trochę za krótka jest "jedynka", bo mam wrażenie, że gdyby była dłuższa, miałby lepszy sprint. Przyspiesza ładnie, ale spodziewałem się, że bardziej mnie wciśnie w fotel. Natomiast wyciszenie kabiny i kultura pracy zasługują na najwyższe uznanie.

Zawieszenie - 5 pkt

Zawieszenie w aero jest znacznie twardsze niż w wersji seryjnej. Dlatego na polskich dziurach trochę nas wytrzepało. Jednak tak silne auto musi być twarde. A hamulce? Bajka!

Za te pieniądze - 5 pkt

Niestety nie dla zwykłego Kowalskiego. Trzeba poczekać, aż straci na wartości i kupić używany.

Plusy:

- wygoda podróżowania na miarę klasy premium,
- wspaniale wyciszony silnik - wiele razy byłem przekonany, że zgasł,
- bagażnik wielkości jaskini - zabierzesz wszystko.

Minusy:

- cena mnie zabiła - za ponad 200 tys. zł jest w czym wybierać,
- Nie najlepszej jakości sprzęt audio w standardzie,
- słaba widoczność do tyłu - gdyby nie czujniki, parkowanie byłoby mocno utrudnione.

Jak w kokpicie samolotu

Bogusław Hołubowicz z Legionowa, 33 lata, prowadzi własną firmę, jeździ nissanem primerą

Wygląd - 5 pkt

Kocham saaby miłością prawdziwą za ich niepowtarzalny styl i charakter. Wprawdzie nowe modele nie są już takimi indywidualistami jak poprzednie serie (trochę za mało saaba w saabie zostało), niemniej ciągle są wyjątkowe.

W kabinie - 4 pkt

Konsola środkowo przechylona w stronę kierowcy i milion przycisków od razu uświadamiają kierowcy, jaki samochód prowadzi. Do tego wspaniała skóra i rewelacyjnie dobre wykończenie. No, ale to w końcu klasa premium. Niestety, wychodząc z auta zauważyłem, że podsufitka z tyłu trochę odstaje - to nie powinno się zdarzyć w takim aucie.

Za kierownicą - 5 pkt

Kierowca czuje się jak w kokpicie samolotu. Musiałem się trochę przyzwyczaić do 6-biegowej skrzyni biegów. Jak dla mnie przełożenia są trochę za krótkie. Zdenerwował mnie trochę podłokietnik, za który trzeba dopłacać, a przy lekkim ruchu ramieniem przesuwa się raz do przodu, raz do tyłu.

Silnik - 5 pkt

Trochę nie czuć tych 210 KM. Jeździłem wieloma samochodami o tak dużej mocy i w każdym miałem lepsze wrażenia z przyspieszania. Przy dynamicznej jeździe pali bardzo dużo. Na 60-litrowym baku przejeżdża zaledwie 360 km, ale przy spokojnym podróżowaniu można zejść poniżej 10 litrów na 100 km.

Zawieszenie - 6 pkt

Wspaniale czułem samochód. Wspaniały układ kierowniczy i zawieszenie, a nad wszystkim czuwa układ ESP. Raz mi się włączył i od razu poczułem, że to przydatna rzecz.

Za te pieniądze - 4 pkt

To jest dużo, ale płaci się za osiągi i za markę, która nie jest dla przeciętnego człowieka. Poza tym u nas jest zawsze drożej niż na Zachodzie...

Plusy:

- charakter i niepowtarzalność szwedzkiej marki,
- rewelacyjne wykończenie, jedynie z małymi mankamentami,
- niesamowita przyjemność z prowadzenia tego samochodu.

Minusy:

- skrzynia biegów - zbyt krótki pierwszy bieg, przez co traci na przyspieszaniu,
- wykończenie - podsufitka trochę odstawała, a podłokietnik nie miał blokady,
- cena - realna jak na europejskie zarobki i nierealna jak na polskie.

saab 9-3 SportSedan aero turbo S 210 KM

Wyposażenie (m.in.):

przednie i boczne poduszki pow. z kurtynami,
ABS z EBD, ESP,
6-biegowa skrzynia biegów,
nawigacja sat.,
komputer pokładowy,
aut. dwustrefowa klimatyzacja,
centralny zamek,
wspom. kierownicy,
el. sterowane szyby i podgrzewane lusterka,
radio ze zmieniarką na 6 płyt CD,
skórzana tapicerka,
lampy ksenonowe,
halogeny,
el. sterowany fotel kierowcy,
czujnik deszczu,
fotochromatyczne lusterko wewnętrzne

Dane techniczne:

Pojemność silnika (ccm): 1998
Moc maks. (KM/obr.): 210/5500
Przysp. 0-100 km/h (s): 7.9
Prędkość maks. (km/h): 235
Moment obr. (Nm/obr.): 300/2500

Silniki:

1.8i (122 KM), 2.0t (150 KM), 2.0t (175 KM), 2.0 Turbo S (210 KM), 1.9 TiD (120 KM), 1.9 TiDS (150 KM), 1.9 TiD PF* (120 KM), 1.9 TiD PF* (150 KM)
* filtr cząstek stałych zapewniający zgodność emisji tych cząstek z normą EURO IV, która wejdzie w życie 1 stycznia 2006 roku.

Zużycie paliwa (l/100 km):

cykl miejski: 11.9
cykl pozamiejski: 6.9
cykl mieszany: 8.6

Cena:

Cena wersji najtańszej: 1.8 (zł): 104 900
Cena wersji podstawowej (zł): 173 500
Cena wersji testowanej (zł): 215 600

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze