Mało brakowało a mieszkaniec Bełchatowa oddałby oszustom 20 000 złotych!

2021-06-01 8:54
Mało brakowało a bełchatowienin oddałby złodziejom 20 000 złotych. Te oszustwa wciąż działają...
Autor: pixabay.com, CC0 fot. Cghaecker

O oszustwach "na policjanta" mówi się od dawna. Zdawałoby się, że ten sposób jest na tyle znany, że już nikt się na niego nie nabierze. A jednak! Zaledwie kilka dni temu, oszczędności swojego życia, o mały włos nie stracił 81-letni mieszkaniec Bełchatowa. Mężczyzna już wychodził z pieniędzmi z banku. W samą porę dotarła do niego prawdziwa policja.

Zdarzenie miało miejsce 28 maja 2021 r. Około południa do bełchatowskiej policji zadzwoniła mieszkanka Warszawy, która poinformowała, że do jej rodziców mieszkających samotnie w Bełchatowie dzwoni osoba podająca się za policjanta. - Okazało się, że do małżeństwa seniorów, na ich numer stacjonarny, zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako funkcjonariusz policji. Mężczyzna twierdził, że zatrudniony jest w komendzie w Warszawie, podał imię i nazwisko oraz numer służbowy. Dzwonił z zastrzeżonego numeru telefonu. Fałszywy policjant wypytywał seniora o majątek i środki finansowe zgromadzone na rachunku bankowym. Oświadczył, że wspólnie z innymi policjantami pracuje nad zorganizowaną grupą przestępczą, która kradnie osobom pieniądze z kont bankowych. Przekonywał, że konto seniorów jest zagrożone, w związku z czym zażądał pomocy. Miała ona polegać na wyciągnięciu przez seniora pieniędzy z konta i przekazaniu ich w wyznaczonym miejscu rzekomemu policjantowi - opisuje policja.

Ratownicy medyczni uratowali rodzinę z płonącego domu.

To typowy scenariusz oszustwa metodą na tzw. policjanta. Oszust dla uwiarygodnienia poprosił, aby mężczyzna nie rozłączając się zadzwonił na numer 997 twierdząc, że rozmówca usłyszy oficera dyżurnego policji. Senior zmanipulowany przez przestępcę postępował zgodnie z jego wskazówkami. Nie rozłączając się, nie przerywając rozmowy, wykręcił numer 997. Usłyszał wówczas innego mężczyznę, również podającego się za policjanta. (Pamiętaj, że w takich sytuacjach zawsze należy rozłączyć się i skontaktować z policją na 112, w przeciwnym razie rozmowa jest kontrolowana przez oszustów).

- Na szczęście o całej sytuacji została poinformowała córka seniorów. Kobieta zachowała czujność i natychmiast zaalarmowała policję. Dzięki błyskawicznej interwencji kryminalnych z bełchatowskiej policji nie doszło do oszustwa. Policjanci odnaleźli seniora, który z gotówką wychodził z banku. Miał przy sobie 20 tysięcy złotych. Twierdził, że chce pomóc policji i jedzie w umówione miejsce, aby przekazać swoje pieniądze policjantom z Warszawy, którzy pracują nad wążną sprawą i rozpracowują grupę przestępców - relacjonuje Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi.

Policja apeluje, aby rozmawiać z bliskimi o zagrożeniach. W podobny sposób oszczędności życia stracili seniorzy na terenie całej Polski.

Jak nie stać się ofiarą oszustów?

  • Przede wszystkim należy zachować ostrożność, nie podejmować żadnych pochopnych działań - zwłaszcza związanych z finansami. Dać sobie czas - oszuści zawsze wywierają silną presję;
  • Rozłączyć się - tylko wtedy można zweryfikować, czy rozmawia się z prawdziwym członkiem rodziny lub prawdziwym policjantem;
  • Nigdy nie informować nikogo o ilości pieniędzy, które ma się w domu lub przechowuje na koncie bankowym;
  • Nie wdawać się w rozmowę z oszustem. Koniecznie powiedzieć komuś o zaskakującym telefonie - może to być ktoś z rodziny, sąsiad, pracownik banku lub dyspozytor nr alarmowego 112.
  • Pamiętać, że funkcjonariusze Policji nigdy nie informują o prowadzonych przez siebie działaniach telefonicznie! Nie żądają wpłaty pieniędzy. Nigdy nie proszą też o przekazanie pieniędzy nieznanej osobie lub przelanie na inne konta bankowe.
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE