SZOK! Jeden dzień pomiarów i będzie 1300 mandatów za prędkość!? Kamery na A1 "cykają" fotki jak oszalałe!

2021-01-22 12:16 mj-s
SZOK! Jeden dzień pomiarów i 1300 mandatów za prędkość! Kamery na A1 cykają fotki jak oszalałe!
Autor: GDDKiA w Łodzi SZOK! Jeden dzień pomiarów i 1300 mandatów za prędkość! Kamery na A1 "cykają" fotki jak oszalałe!

Szok! Wystarczył jeden dzień, by kierowcy - oczywiście nie wszyscy - wykazali się „klasą”. Po jednym dniu działania systemu odcinkowej kontroli prędkości na budowanym odcinku autostrady A1 między Tuszynem, a Piotrkowem Trybunalskim 1300 kierowców dostanie wezwania do zapłaty!

Jeszcze nie zaczął działać drugi, a już na pierwszym odcinku, gdzie ustawiono kamery drogowcy zebrali bardzo pokaźne „żniwa”. Pierwszy raz w Polsce na autostradowym odcinku, ustawiono kamery. Powód takiego niecodziennego rozwiązania na A1? Kierowcy tak znacząco lekceważyli przepisy, że 90% wskazań pomiaru prędkości była znacząco zawyżona. Rekordzista jechał po A1 ponad 220 km/h! Inni tak rażąco przepisów nie łamali, ale ponad 100 km/h to był niestety standard. Tymczasem w Łódzkiem odcinek A1 jest ciągle placem budowy! W związku z ciągle trwającymi pracami, na tej części autostrady obowiązują ograniczenia 70 km/h – to, że kierowcy nic sobie z tego nie robili, wskazały badania zlecone przez wykonawcę autostrady i łódzkie GDDKiA.

PRZECZYTAJ: „Mistrzowie” prędkości na budowie A1 gnają ponad 200 km/h! Stanie odcinkowy pomiar na autostradzie?

Dość szybko zdecydowano więc się na rozwiązanie bardzo niestandardowe - odcinkowy pomiar prędkości. Pierwszy z nich ruszył w minioną środę, 20 stycznia.

- Włączyliśmy system odcinkowego pomiaru prędkości i nastąpiła cudowna zmiana. Po jego uruchomieniu powtórzyliśmy eksperyment i namierzenie osób przekraczających prędkość było już wyzwaniem - mówi na antenie tvn24 Maciej Zalewski z GDDKiA w Łodzi.

POLECAMY: Szpiegowski samolot NATO nad Bełchatowem! Po co AWACS latał na miastem? Sprawdziliśmy to!

Ale nie jest tak różowo, jak być powinno i o tym tez świadczą liczby. 20 stycznia, w środę, kiedy kamery poszły w ruch namierzonych zostało ponad 1300 kierowców, którzy niedługo dostaną mandat. Na ten moment nie wiadomo, ani o ile „zapominalscy” kierowcy przekraczali prędkość czy z jaką prędkością jechał rekordzista. Nie zmienia, to faktu, że taka liczba tylko z jednego dnia jest najlepszym barometrem problemu z jakim zmagali się drogowcy i budowniczowie A1.

- Szacujemy, że każdej doby tą drogą przemieszcza się nie mniej, niż 20 tysięcy pojazdów. System wykrył 1300 przypadków łamania przepisów, czyli progres już teraz jest gigantyczny – mówi w tvn24 Maciej Zalewski.

CZYTAJ: Obudził ich potężny wstrząs! "W mieszkaniach przesuwały się meble". 11 lat temu w Pajęcznie rozegrał się koszmar

Przypominamy też, że dziś (22 stycznia), o godzinie 10.00 ruszył kolejny odcinkowy pomiar prędkości, ten na 41-kilometrowym fragmencie Kamieńsk - początek obwodnicy Częstochowy.

Łącznie pomiarem zostanie objętych blisko 57 km budowanej autostrady A1, z czego ok. 40 km w woj. łódzkim.

PRZECZYTAJ >>> DRAMAT w Piotrkowie Trybunalskim. Kiedy PIJANI rodzice wstali rano, ich malutkie dziecko NIE ŻYŁO

NIEBEZPIECZNA ZABAWA! Drifty i kulig za autem. Policja wkroczyła do akcji [WIDEO]